Jedyny Portal Prawobrzeza
30 Kwiecień 2017, 18:36:08 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Używamy plików cookies w celu optymalnej obsługi Państwa wizyty na naszej stronie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
 
   Strona główna   Forum Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
19 Wrzesień 2007, 01:51:00
Felitony

Ojciec budził mnie skoro świt i wybieraliśmy się na grzyby. Do dziś słyszę jego ciężkie kroki na moście, kiedy przechodziliśmy na drugi brzeg a on śpiewał : "Zielony mosteczek ugina się ..." Kiedy latem biegaliśmy po tym moście, spędzając czas na dzikiej plaży w jego pobliżu... Pamiętam jak młodzież scyzorykiem zostawiała wyznania miłości w drewnie.

Pamiętam również ile mieszkańcy wkładali zaangażowania żeby utrzymać most w dobrym stanie. Również ja chciałam się udzielać, jednak kończyło się na tym, że ojciec kazał nie przeszkadzać.

Dziś mogę jedynie wspominać takie obrazki. Na dzień dzisiejszy most jest w opłakanym stanie, dziura na dziurze. Drewno przegniło, a przejście przez mostek jest nie do końca bezpieczne. Dziś już mieszkańcy nie przejmują się nim tak jak wtedy kiedy byłam dzieckiem. Wszyscy szukają osoby odpowiedzialnej za most. Każdy narzeka, że jest niebezpiecznie, a wszyscy czekają na gotowe.

Zacytuję w tym miejscu fragment artykułu p. Marka Rudnickiego z Głosu Szczecińskiego jako potwierdzenie:

Pismo do Zakładu Usług Komunalnych zostało przez radę osiedla wysłane półtora roku temu.

- ZUK postawił jednak warunek, że musi się zebrać grupa inicjatywna, która wyremontuje mostek - przyznaje Jakub Kalita, przewodniczący Rady Osiedla Płonia-Jezierzyce-Smerdnica. - Uzyskalibyśmy materiały. Głównie drewno. Kłopot w tym, że na chęciach ludzi się skończyło.

Grupę taką próbował zorganizować Jan Skwarczyński, członek rady osiedla. Okazało się, że tak, jak wielu mówiło o potrzebie wyremontowania mostu, tak nikt nie zgłosił chęci do pracy.

Gadania było dużo

Z informacji uzyskanych w ZUK wynika, że zakład nigdy nie odmawiał mieszkańcom udzielania pomocy.

Tak też jest w przypadku opisywanego mostu.

- Nigdy nie odmawiamy, a wręcz wspomagamy takie inicjatywy, ale ktoś musi się do nas zwrócić o to oficjalnie - mówi Joanna Urban, zastępca dyrektora ZUK.

Problem w tym, że nikt tego do dziś nie zrobił, choć most pilnie wymaga remontu. Brak tu jakiegokolwiek oświetlenia. Gdy ktoś po ciemku wpadnie w jedną z dziur, nieszczęście gotowe. Poza tym zbliża się lato i sezon kąpieli. Mostek służy również tym, którzy przychodzą na pobliską dziką plażę przy Płoni."

Jezierzyce - Po tym moście bałam się przejść, bo mam lęk wysokości. Ale dałam radę.
4199 Wyświetleń | 0 Komentarze | Oceny: (1 Ocen)
Opcja komentarzu dla tego została wyłączona.
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!