Jedyny Portal Prawobrzeza
24 Listopad 2017, 10:30:50 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Używamy plików cookies w celu optymalnej obsługi Państwa wizyty na naszej stronie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
 
   Strona główna   Forum Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja  
19 Wrzesień 2007, 02:05:00
Felitony

Szkoła Podstawowa nr 28 w Płoni przy ul. Uczniowskiej. Pozostał jedynie budynek oraz zdjęcia i wspomnienia byłych uczniów. Zlikwidowana w 1993 roku, przeniesiona została do nowego budynku przy ul. Piasecznej.

A dziś? Dziś znajduje się tam Dom Caritas dla Kobiet w Płoni. Dla kobiet samotnie wychowujących dzieci, pochodzących ze środowiska patologicznego itp. Schronisko podzielone jest na dwie grupy: kobiety uzależnione od alkoholu, niechciane, po przejściach i kobiety samotnie wychowujące dzieci, często z podobnymi problemami. Pieczę nad nimi sprawuje "Pani Kierownik" - stara panna, o bardzo surowych zasadach.I nie byłoby to dla mnie niczym nadzwyczajnym (wszak wiele jest takich ośrodków), gdybym nie musiała przyglądać się ich życiu dzień po dniu przez miesiąc.

Była piękna majowa pogoda kiedy przekroczyłam próg ośrodka. Czułam się pokonana i przegrana. Nie potrafiłam się odnaleźć. Dostałam pokój ze starszymi kobietami, które dla mnie były tylko alkoholiczkami, plotkarkami i nawet byłymi więźniarkami z tatuażami. Nie miałam o czym z nimi rozmawiać więc odcinałam się wkładając sobie słuchawki do uszu i słuchając głośnej muzyki. Szybko znalazłam pracę jednak mimo to nienawidziłam tego miejsca i nie miałam ochoty wracać (co kilka razy zresztą zrobiłam). Z biegiem czasu otworzyłam oczy i dostrzegłam inne kobiety w tym domu, z podobnymi jak ja problemami. W moim wieku a nieraz młodsze. Powoli zaczęłam się przyzwyczajać, że mnie to spotkało.

Kiedy w końcu pogodziłam się z faktem, do Domu wprowadziła się niewiele starsza ode mnie kobieta z czwórką dzieci. Natychmiast znalazłam wspólny język z nią i jej nastoletnim synem. Wieczorami słuchałam ich zwierzeń, historii z ich życia, uświadamiając sobie że jeszcze nie mam najgorzej. Dla mnie był to okres przejściowy, oni mieli zostać na dłużej. Zasada była taka, że matki miały swoją część domu, pozostałe kobiety swoją. Nie miały prawa spotykać się ze sobą poza swoją częścią chyba, że na zewnątrz. Kiedy Pani kierownik oznajmiła nam to na zebraniu wściekłam się. W efekcie zarobiłam upomnienie ... Wymykaliśmy się więc we trójkę nocą na zewnątrz żeby spędzić ze sobą trochę czasu. Starsze kobiety z mojej części domu bacznie nas obserwowały i "uprzejmie donosiły" o wszystkim kierowniczce. Nie powstrzymały nas jednak, wciąż wymyślaliśmy nowe sposoby żeby ominąć ich straż.

Minął ponad rok. Schronisko funkcjonuje nadal, ale żadne z nas dawno już tam nie mieszka. Przyjaźń pozostała niezmienna do dziś. Dlaczego o tym piszę? Prawobrzeże. To nie tylko historia, nie tylko budynki, itd. Prawobrzeże to również ludzie, którym na co dzień nie dano szansy na zmianę swego życia. Widzimy piękne zabytki, zachwycamy się zdjęciami. Nie byłoby tego wszystkiego gdyby nie ludzie. Nawet tacy, którym gorzej się wiedzie w życiu...

Autor: Eliza Busler

Dla Kamila z podziękowaniem za pomoc w najcięższych chwilach

4962 Wyświetleń | 2 Komentarze | Oceny: (0 Ocen)

(2 Komentarze , 0 są nowe)
1 Re: Była szkoła autor gryf127 19 Wrzesień 2007, 19:18:28
.......a byli tacy co kupowali bilet w jedną
 stronę,ale lata mijają ....
2 Re: Była szkoła autor paulina197812 14 Luty 2009, 18:30:58
dla mnie to ty jestes kurwa ze nie zajmiesz sie swoimi dzieci gdzie je masz syna porzucilas a corke oddalas do adopcji taka z ciebie matka powinnas trafic do wiezienia tam by ci dali lekcje na temat dzieci  ty nie matka tylko kurwa
Opcja komentarzu dla tego została wyłączona.
Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!