Jedyny Portal Prawobrzeza
11 Grudzień 2018, 07:48:25 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Wspomnienia - Obóz dla jeńców wojennych w Altdamm  (Przeczytany 48867 razy)
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #165 : 17 Marzec 2017, 08:11:18 »

Altdamm. Good food, new underclothing and a prospect of an early return to Russia has had its good effect on this fellow

Altdamm. Dobre jedzenie, nowa bielizna i perspektywa rychłego powrotu do Rosji miało swój dobry wpływ na tego człowieka

Na fotografii za zadowolonym jeńcem uwiecznili się również przedstawiciele misji Amerykańskiego Czerwonego Krzyża (ARC) 1919r.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #166 : 21 Marzec 2017, 08:16:11 »

Altdamm 1919r. Na fotografii widać, że drewniaki stanowiły spory procent obuwia jeńców.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #167 : 21 Marzec 2017, 08:20:59 »

Widać, że w 1919r. nie była utrzymywana wśród jeńców dyscyplina na wysokim poziomie. Po najedzeniu przydała by się drzemka i trochę promieni słonecznych.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #168 : 23 Marzec 2017, 09:54:30 »

Bardzo ciekawa fotografia wykonana przez misję Amerykańskiego Czerwonego Krzyża (ARC) w 1919r. Fotografia potwierdza, że na terenie obozu funkcjonowała kolejka obozowa. Na fotce można zauważyć torowisko z rozjazdem.
Zapisane
Mikromat
*
Offline Offline

Wiadomości: 285


« Odpowiedz #169 : 23 Marzec 2017, 16:17:36 »

Można uzyskać lokalizację miejsca na mapie, próbowałem na swoim katastracie, ale bez rezultatu ?! Po drugiej stronie obozu widać dawne fabryki "Starka" i "Kartoffelmehl ...", tam lokalizacja mogłaby pasować ?? Jeśli to miałoby się potwierdzić, mogłoby świadczyć o zatrudnianiu więźniów w tych fabrykach ?!
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #170 : 11 Kwiecień 2017, 12:16:44 »

Zdjęcia Amerykańskiego Czerwonego Krzyża pochodzą ze strony LIBRARY OF CONGRES
Amerykański Czerwony Krzyż (ang. American Red Cross, skr. ARC) – organizacja zajmująca się niesieniem pomocy ofiarom kataklizmów, katastrof i wojen. Powstała w 1881r.
Na terenie Szczecina swoją siedzibę miała na Zamku (poniżej 1919r.).



Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #171 : 11 Kwiecień 2017, 12:22:40 »

Na poniższej fotce (1919) widać przedstawicieli ARC na tle magazynów organizacji, w Szczecińskim porcie. Skąd organizacja rozprowadzała żywność, ubrania, medykamenty itp. min do obozu jenieckiego w Altdamm, ale nie tylko, również do obozu w Stargardzie oraz innych.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #172 : 14 Czerwiec 2017, 09:33:02 »

Pogrzeb rosyjskich jeńców 1915.  W kondukcie strażnicy niemieccy, rosyjscy jeńcy z popem. Pogrzeb ten uwieczniony został też na wcześniej zamieszczonych fotkach.
Zapisane
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #173 : 14 Czerwiec 2017, 12:38:10 »

Stargarder Str. W tle Militar Fiskus, wtedy nr 74
Zapisane

slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6122



« Odpowiedz #174 : 25 Styczeń 2018, 17:34:08 »

Karta pocztowa wysłana przez jeńca rosyjskiego w 1916 r.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #175 : 30 Kwiecień 2018, 12:35:59 »

Znalazłem taką relację na STRONIE


Regimentowy sierżant major Charles Hazelhurst był zdecydowany uciec z niewoli, po tym jak został schwytany podczas niemieckiej ofensywy wiosennej w I wojnie światowej.
W przebraniu rolnika sierżant major Charles Hazelhurst  po prostu przeszedł obok straży i wyszedł przez bramy obozu jenieckiego, w którym był przetrzymywany w niewoli.
 To było tak proste, jak na żołnierza, który został wysłany do V Batalionu Pułku North Staffordshire na początku wojny, jako pułkownik sierżant, i pozostał z North Staffords, dopóki nie został schwytany przez wroga w marcu 1918.
 Charles został uwięziony w obozie zwanym Altdamm w północnych Niemczech, gdzie jako najstarszy stopniem brytyjski żołnierz był odpowiedzialny za około 200 więźniów przed komendantem obozu.
 Wkrótce po otrzymaniu stanowiska, Charles napisał list do dowództwa niemieckiego w Berlinie, domagając się dochodzenia w sprawie warunków pracy brytyjskich więźniów, którzy zostali wysłani do fabryki produkującej sztuczne nawozy.
 Pisząc swoje wspomnienia po zakończeniu wojny, Charles stwierdził: "Opary, z którymi musieli pracować, dostały się do płuc, a kiedy mężczyźni byli zbyt słabi, by pracować, Niemcy zmuszali ich, wykorzystując na nich kolby karabinów..
 "Kiedy byli zbyt słabi, zostali odesłani do obozowego szpitala i zwykle żyli jeszcze około trzech dni".
 Przeprowadzono dochodzenie, komendant obozu został usunięty, a warunki w obozie radykalnie się poprawiły.  Więźniom pozwolono nawet na teatr, w którym wystawiali własne sztuki.  Mężczyznom pozwolono na wypożyczenie cywilnych garniturów, aby umożliwić im odgrywanie różnych postaci - i właśnie w jednym z tych garniturów Charles uciekł.
Kapral West Yorks, który był odpowiedzialny za teatr.  Pewnego dnia przyszedł do mnie i zapytał, czy chcę uciec z obozu "- powiedział Charles.
 "Powiedziałem" tak, tak szybko, jak to możliwe ".  Więc zaplanowaliśmy naszą ucieczkę na niedzielę, dzień, w którym rolnicy i ludzie ze wsi byli wpuszczani do obozu.
"Więc ubieraliśmy się w garnitury z teatru, a w następną niedzielę wyszliśmy przez bramę, minęliśmy wartowników i pojechaliśmy na dworzec kolejowy.
 "Kupiliśmy bilety do Szczecina i kiedy tam dotarliśmy, po prostu pomieszaliśmy się z żołnierzami i ludźmi, poszliśmy do restauracji i dobrze się bawiliśmy.  Miejsce było pełne oficerów i żołnierzy armii niemieckiej i cywilów, ale nie zwracali na nas uwagi.
 "Kapral, z którym byłem, potrafił dobrze mówić po niemiecku, a ja miałam udawać głupka.  W każdym razie spacerowaliśmy po mieście i ostatecznie dotarliśmy do doków.  Kapral dokonał zwiadu i znalazł szwedzki statek, który właśnie się załadował, a my postanowiliśmy spróbować przemycić się na łódź do Szwecji, mając nadzieję, że uda się uciec do neutralnego kraju.
"Czekaliśmy dość długo i obserwowaliśmy, co się dzieje i kiedy myśleliśmy, że wszystko jest jasne, po prostu weszliśmy na łódź.  Zaczęliśmy rozglądać się, aby znaleźć kogoś, z kim można porozmawiać o podróży do Szwecji, kiedy natknęliśmy się na niemieckiego strażnika, który groził nam bagnetem, a potem wysłał nas do swojego oficera.
 "Kapral próbował zakręcić opowieść, ale oficer nie dał się zwieść i wysłał nas pod eskortą na posterunek policji, gdzie zostaliśmy wtrąceni do cel.  Następnego dnia zostaliśmy zabrani do sądu, gdzie sądzono nas za ucieczkę z obozu. "
Pięciu niemieckich oficerów osądziło Charlesa i kaprala.  Ale Charles zaprotestował: "Obowiązkiem Niemców było powstrzymanie mnie przed ucieczką, a moim obowiązkiem była ucieczka".
 Po wielu kłótniach obaj więźniowie zostali uniewinnieni i rozkazano wrócić im do obozu.  Zostali umieszczeni w odosobnieniu na miesiąc i codziennie byli przesłuchiwali na okoliczność: w jaki sposób udało im się uciec z obozu.
"Ale nigdy im nie zdradziliśmy" - powiedział Charles.  "Gdybyśmy powiedzieli im, biedny wartownik na bramie został by surowo ukarany."
 Dla Charlesa wojna się skończyła.  Nigdy więcej nie będzie miał możliwości ucieczki.  Na szczęście nie czekał długo - do podpisaniem rozejmu, 11 listopada 1918 roku wypuszczono ich.
 Po przejściu do doków w Stettinie  więźniom powiedziano, że nie ma żadnych statków, które mogłyby zabrać ich do domu, a następnie nakazano im wrócić z powrotem do obozu Altdamm.  Rozkaz wywołał ostatni akt buntu w wciąż nieprzyjaznym kraju jakim były Niemcy.
"Więc usiedliśmy na podłodze i nie chcieliśmy ruszyć się o cal.  Niemiecki oficer był tak szalony jak kapelusznik, zaczął skakać i grozić nam, a nawet podniósł dwa karabiny maszynowe, wycelował  je na nas i dał nam parę minut, aby się wynosić, ale my nadal odmawialiśmy.
 "W końcu zostawili nas w spokoju, i po prostu położyliśmy się na podłodze, gdzie spaliśmy do rana.  Potem przyszła duńska łódź, a my weszliśmy na pokład i zabrali nas do Kopenhagi.
 Po 10 dniach zakwaterowania w budynku uniwersytetu Charles i pozostali więźniowie zostali przewiezieni do Leith w Szkocji - a stamtąd do domu.
Charles Hazelhurst urodził się w Milwich w pobliżu Stone w 1883 roku, syn George'a i Ann Hazelhurst.  Zgodnie ze spisem ludności z 1891 roku Charles miał osiem lat i mieszkał w Cotwalton z rodzicami i starszym bratem Johnem, a następnie w wieku 20 lat został żołnierzem.,
 Charles podążył za swoim starszym bratem Johnem do wojska, zaciągając się do pułku North Staffordshire 12 kwietnia 1900 roku w Lichfield.
Kiedy królowa Wiktoria zmarła 1 lutego 1901 roku, Charles był jednym z żołnierzy piechoty Północnego i Południowego Staffordshire, którzy zostali wysłani do Londynu, aby wyruszyć ulicami na procesji pogrzebowej.
 Następnie popłynął z Southampton do Południowej Afryki, by walczyć w wojnie burskiej.  Został wyszkolony do walki konnej i wstąpił do kompanii 2 Batalionu Regimentu North Staffordshire, dołączonego do 8. Piechoty Konnej.  Byli oni "latającymi eskadrami", potrzebnymi do szybkiego przejścia z pomocą każdemu oddziałowi znajdującemu się w trudnej sytuacji.
Pewnego razu którym Burowie wykorzystali śpiącego wartownika - który szybko został zabity - aby wśliznąć się do obozu i zabić brytyjskich żołnierzy w ich namiotach.  Charles i jego towarzysze byli w stanie powstrzymać masakrę i wypędzić Burów do doliny.
Charles spędził 10 lat służąc w North Staffords w Indiach, zanim został wysłany z powrotem do Anglii, aby dołączyć do 5. batalionu North Staffordshire Regiment, gdzie był odpowiedzialny za szkolenie nowych rekrutów.  Miał siedzibę w Barracks Road w Newcastle, ale musiał codziennie składać raporty do kwatery głównej batalionu w Shelton Drill Hall.
 Charles był z batalionem w pierwszym tygodniu sierpnia 1914 roku, kiedy batalion udał się do St Asaph w Walii na roczny obóz
"Cóż za wspaniały czas miałem, ale trwało to tylko około dwóch dni, ponieważ Niemcy wypowiedzą wojnę 4 sierpnia 1914 roku".
 Tuż przed Bożym Narodzeniem w tym roku Charles został awansowany do stopnia pułkownika sierżanta, a batalion został wysłany na front.  Przybyli do Hawru we Francji 4 marca 1915 roku. Po raz pierwszy weszli do okopów w Wulverghem, gdzie niektóre sekcje brytyjskiej linii obronnej znajdowały się zaledwie 40 lub 50 jardów od niemieckich okopów.
Na wzgórzu 60 w Ypres Charles zdobył szacunek i podziw wszystkich w batalionie - który do tej pory został zmieniony na 1/5 North Staffords - dzięki jego zachowaniu i odwadze.  Często widywano go w okopach na linii frontu , gdzie dawał przykład pozostałym żołnierzom.
To tam został ranny po raz pierwszy.  Bezpański pocisk, która zabił podporucznika Raymonda Gossa z Alsager, również obsypała Charlesa odłamkami i został ranny w żebra i pachwinę.
Kilka tygodni później został przywrócony do batalionu, gdzie czekał go najgorszy szok.  Jego młodszy brat, James, który służył również w 1/5. North Staffords, został zabity 14 lipca 1915 roku, podczas gdy Charles odzyskiwał zdrowie w szpitalu.
 Wkrótce potem Karol został ranny ponownie w Hooge - podczas pierwszego w historii niemieckiego ataku za pomocą miotaczy ognia.  Płomienie oślepiły go i przez pewien czas obawiał się, że nigdy już nie odzyska wzroku.
Jego długa kuracja sprawiła, że nie uczestniczył w osławionym ataku w bitwie pod Loos, gdzie około 500 jego towarzyszy zostało wystrzelanych w ciągu kilku minut.
Zdążył jednak uczestniczyć w bitwie nad Sommą, gdzie szeregi batalionu zostały ponownie zdziesiątkowane w Gommecourt.  Charles został ranny po raz trzeci w ataku na Bucquoy Graben, podmuch pocisku wyrwał mu kawałek mięśnia z uda.
 Miał wrócić do Anglii na leczenie, ale zamiast tego poprosił o leczenie w szpitalu we Francji.  Statek transportowy przewożący rannych do Anglii, na pokładzie którego miał być Charles, został zniszczony przez wrogi okręt podwodny.  Wielu rannych mężczyzn, z którymi dzielił salę, zostało zabitych.
Gdy powrócił jeszcze raz do swego batalionu, Charles - otrzymał  Medal Zasłużonego za wybitną odwagą i zasługi -  został również  przedstawiony przez francuskiego generała do "Croix de Guerre".  Zaproponowano mu także prowizję, ale odrzucił ją, ponieważ oznaczałoby to rezygnację z emerytury wojskowej.
 Wojna zakończyła się dla Charlesa 23 marca 1918 r., gdy został schwytany.
Po odejściu z wojska Charles wyemigrował do Kanady stając się rolnikiem.
 Wrócił do Wielkiej Brytanii i próbował wrócić do wojska w 1939 roku, ale został odrzucony ze względu na wiek - miał 56 lat - więc zamiast tego służył w policji lotniczej.
 Zmarł w Shrewsbury 25 marca 1973 r., Lat 90
Zapisane
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6122



« Odpowiedz #176 : 15 Lipiec 2018, 14:41:21 »

Taka ciekawostka...
Zapisane
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6122



« Odpowiedz #177 : 07 Wrzesień 2018, 20:24:48 »

Taka znaleziona karteczka
POW Altdamm synagoga rok 1917.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #178 : 21 Październik 2018, 16:02:37 »

W gazecie poznańskiej "POSTĘP" z 7 marca 1919r. można znaleźć na pierwszej stronie artykuł "Bestjalne okrucieństwa Heimatschutzu". W artykule tym znajdziemy wątek dotyczący obozu Altdamm.
Zapisane
Czarny
*
Offline Offline

Wiadomości: 1605



« Odpowiedz #179 : 30 Listopad 2018, 17:45:16 »

Barak administracyjny w obozie
Zapisane
Strony: 1 ... 10 11 [12]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!