Jedyny Portal Prawobrzeza
01 Kwiecień 2020, 04:20:21 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: 1 2 3 [4]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Załom - moje wspomnienia  (Przeczytany 18885 razy)
Toczek
*
Offline Offline

Wiadomości: 66


« Odpowiedz #45 : 03 Listopad 2014, 21:23:49 »

Załom-Krzyżówka, boisko (którego już nie ma) Jezioraka.
Zapisane
kadan
*
Offline Offline

Wiadomości: 88


« Odpowiedz #46 : 04 Listopad 2014, 03:57:04 »

Masz rację, to stare boisko Jezioraka. W oddali dom, zagroda moich dziadków. To stary dom, gdzie przed wojną byla kużnia, potem wprowadzili się moi dziadkowie. Tam wychowała się i mieszkała  moja mama z rodzeństwem.
Zapisane
kadan
*
Offline Offline

Wiadomości: 88


« Odpowiedz #47 : 06 Listopad 2014, 10:57:37 »

Pamiętacie ich? Kim oni są ? Gdzie to jest? Co wygrali na zawodach Co?
Zapisane
emeryt
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #48 : 18 Grudzień 2014, 19:49:47 »

Czy ktoś pamięta zjazdy harcerskie na ośrodku, oraz wielkie ogniska nad jeziorem czy chociaż samą przystań?
Kiedyś to się wszystkie bunkry i przejścia na pamięć znało.

Zjazdy harcerskie na ośrodku trochę pamiętam. Namioty wojskowe postawione były w lesie w pobliżu basenu. Harcerze ustawili bramę główną, wystawili swoje "warty" i nie można było przejść leśną drogą, którą zawsze się chodziło. Pamiętam, że harcerze organizowali zabawy dla dzieci z osiedla. Harcerki przychodziły do rodziców prosząc o zgodę na udział ich dzieci w zabawie. Dla dorosłych też zorganizowali pokazy. W pamięci został mi tylko pokaz samolotu na uwięzi. Jeśli chodzi o przystań, to przy tzw. pierwszej plaży stały dwie drewniane szopy, w których trzymane były latem prywatne  kajaki. W tamtym czasie młodzież  sama organizowała biwaki nad jeziorem połączone ze spływem kajakowym. Niestety byłem za mały, żeby brać w nich udział. Rodzeństwo z domku, w którym mieszkałem tj. Roman, Grażyna i Madzia Królikiewiczowie byli aktywnymi uczestnikami spływów kajakowych. Pamiętam też Ryszarda Kwaszę.  Przyglądałem się też przygotowaniu kajaków i ich transportowi nad jezioro. Odbywało się to na przystosowanych wózkach i dętką rowerową zapobiegającą spadnięciu wiezionego kajaka. W późniejszym czasie  wielokrotnie brałem udział w biwakach nad naszym jeziorem. Palenie ognisk, zabawy, nocne podchody i śpiewy przy akompaniamencie gitary -niezapomniane. Były też i kajaki, którymi pływaliśmy na ryby. Jezioro tętniło życiem. Kilka lat temu wybrałem się w podróż sentymentalną nad jezioro. A tam, jak w piosence Santorki :"już nie ma dzikich plaż". Nasze dzikie plaże zarosły trzciną. Nie można było ich odnaleźć. O szopach z kajakami nie wspomnę. Pustka.
Zapisane
emeryt
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #49 : 18 Grudzień 2014, 20:22:26 »

Kilka starszych szkolnych zdjęć. Może ktoś rozpozna znajomych. Na dwóch z nich jest moja starsza siostra Irena.
Zapisane
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6167



« Odpowiedz #50 : 18 Grudzień 2014, 21:59:51 »

Piękne wspomnienia... Aż łza się w oku kręci, gdy "nasze" pokolenie wspomina  prawdziwe, realne, a nie tylko wirtualne przygody, zabawy, wydarzenia... Było biedniej, ale ciekawiej, było mniej "fabrycznych" zabawek, a za to więcej inwencji i wyobraźni. Przebywanie w domu było za karę... nasz świat to podwórko, bliższa i dalsza okolica, las, park, boisko...
Dziękuję za tę opowieść i proszę Ciebie oraz innych o dalsze "podróże sentymentalne"...
Zapisane
emeryt
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #51 : 19 Grudzień 2014, 12:50:52 »

To prawda, że w tamtych czasach żyliśmy inaczej. Inwencja, Slazmi, była podstawą do zabaw i spędzania czasu bez komputera i tableta. Wystarczyła jedna piłeczka i już zmagały się dwie drużyny "palantowe". Kiedy jej nie było, wystarczył wystrugany patyczek i kawałek kija, żeby grać w klipę do wieczora.  Kiedy to się znudziło wymyślano inne zabawy. Pamiętam, że chodziliśmy za basen szukać lejów po bombach i innych rowów, w których rosła gruba warstwa mchu.To była nasza mata zapaśnicza. Można było fikać po tym dywanie jak po macie. Koniec zabawy następował z chwilą "utraty sprężystości mchu". Wymęczeni, umorusani i szczęśliwi wracaliśmy do domów. Czasami udało się zdążyć na dobranockę. Mile wspominam otwarcie klubu przyfabrycznego. Tam wkroczyliśmy na wyższy poziom spędzania wolnego czasu. W naszym zasięgu był już stół do tenisa stołowego. Ciężko było się dopchać, bo dużo chętnych i "system rozgrywek" preferował lepszych graczy, tzn. przegrywający spadał na koniec dłuuuugiej kolejki i cierpliwie czekał na swoją kolej po to, żeby dostać szybko kolejnego łupnia. Wiedzieliśmy, że jedynym antidotum na to było podnoszenie swoich umiejętności. W klubie były wyświetlane w soboty filmy. Prawdziwe święto. Było też kino objazdowe, które przyjeżdżało do wiejskiego klubu przy PGR.
Zapisane
emeryt
*
Offline Offline

Wiadomości: 5


« Odpowiedz #52 : 19 Grudzień 2014, 13:05:41 »

Przeglądając fotki z odsłon Załomia, znalazłem jedną z podpisem Górale i Krakowiacy. Fotka przedstawia przywitanie "ważnej" delegacji, która przybyła do fabryki. Z uwagi na jej "ważność", udział w przywitaniu wzięły dzieci z grupy tanecznej przyfabrycznego klubu, witając delegatów kwiatami. Z tego co pamiętam, byli to notable z jedynej i słusznej partii. Byłem mile zaskoczony, tym zdjęciem. Nie wiedziałem, że takie zrobiono. Powróciły wspomnienia. Oczywiście znam marynarza i krakowiankę z pierwszego planu. Milusie dzieciaki....
Zapisane
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6167



« Odpowiedz #53 : 19 Grudzień 2014, 19:36:35 »

Przeglądając fotki z odsłon Załomia [...]Byłem mile zaskoczony, tym zdjęciem. Nie wiedziałem, że takie zrobiono. Powróciły wspomnienia.
Temu mają służyć te zdjęcia... Mam nadzieję, że gdy "zdobędę" trochę czasu zamieszczę kolejne fotki. Ku pamięci i ku przywołaniu wspomnień...
Jeżeli choć jedna osoba, choć na chwilę, zatrzyma się lub zaduma, to ich zamieszczenie osiągnie zamierzony cel.
Zapisane
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #54 : 20 Grudzień 2014, 09:37:06 »

Mogę tylko poprzeć Slazmiego. A także poprosić o to by zachęcić innych do podzielenia się swoimi wspomnieniami.
 Mrugnięcie
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Strony: 1 2 3 [4]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!