Jedyny Portal Prawobrzeza
23 Kwiecień 2017, 07:30:10 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Biblioteka w Dąbiu  (Przeczytany 160 razy)
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 5868



« : 17 Marzec 2017, 17:36:30 »

Poniższa publikacja pochodzi z wydawnictwa MBP.
Zawiera ciekawe materiały dotyczące dąbskiej biblioteki, mieszczącej się w Pałacyku Myśliwskim.
Zachęcam do przeczytania


A oto ta publikacja

Publikacja przeznaczona do darmowej dystrybucji
ISBN 978-83-931914-0-6
------------------------------


Źródła i materiały do dziejów Szczecina,
zeszyt 1

Dąbie poprzez wieki

Materiały z sesji naukowej zorganizowanej 21 września 2010 roku
z okazji 750. rocznicy lokacji Dąbia na prawie magdeburskim

Pod redakcją
Radosława Gazińskiego i Krzysztofa Marcinowskiego

O naszej dąbskiej bibliotece słów kilka


W samym środku Dąbia (chciałoby się napisać: miasta, ale jednak mówimy o osiedlu), przy ulicy Dziennikarskiej 39, mieści się biblioteka. Renesansowy dworek myśliwski jest jej siedzibą od 1975 roku, kiedy to ukończono odbudowę obiektu. Początkowo była to Dzielnicowa Biblioteka Publiczna, obecnie – filia nr 6 Miejskiej Biblioteki Publicznej w Szczecinie.
Budynek ma swoją długą historię, ściśle związaną z burzliwymi dziejami Dąbia. Jego początki sięgają XVI wieku. Spalony podczas wielkiego pożaru miasta w 1592 roku, został odbudowany dzięki staraniom księcia Jana Fryderyka i służył kolejnym Gryfitom, aż do wymarcia dynastii. W wiekach XVIII i XIX był wielokrotnie przebudowywany. Wprowadzono w nim nowy podział wnętrz i zmianę osi okiennych. Utworzono drugie wejście z lewej strony portalu oraz odpowiadającą mu klatkę schodową. Zmieniono więźbę dachu, zrobiono nowy przewód kominowy.

W tej postaci dworek służył jako mieszkanie dla wdów po protestanckich pastorach. W roku 1934 przeprowadzono generalny remont obiektu, połączony z przywróceniem dawnego wyglądu budynku. Między innymi ujednolicono wtedy okna, zamurowano drugie wejście, zlikwidowano korytarz i schody. Wyburzono też niewielkie zabudowania gospodarcze otaczające budowlę. Zlokalizowano w niej teraz pomieszczenia dla konfirmantów i podopiecznych domu opieki nad matką i dzieckiem. W roku 1940 wykuto wejście w elewacji zachodniej, urządzając w południowej części piwnicy schron przeciwlotniczy. Wojna nie wyrządziła budynkowi większych szkód, tak że został on zasiedlony i jakiś czas pełnił funkcję mieszkalną, co w znacznym stopniu przyczyniło się do dewastacji obiektu.

Począwszy od roku 1955, prowadzono starania o odbudowę niszczejącego w szybkim tempie obiektu. Dokumentacja, opracowanie projektów, inwentaryzacja, badania architektoniczne – wszystko to trwało aż do roku 1972.

„Chodziłam do szkoły obok – wspomina Hanna Wieczorek, późniejsza kierowniczka filii (na różnych stanowiskach pracowała w latach 1975–2006) – i widziałam, co tu się działo. To były ruiny, mieszkali tu ludzie z przypadku, społeczny element. Strach było przejść ulicą”. W sierpniu 1971 roku wykwaterowano ostatnich  lokatorów. Rok później rozpoczęły się prace remontowe i konserwatorskie. Ukończono je w roku 1975. Budynek został przeznaczony na potrzeby biblioteki. Na początku była to filia Dzielnicowej Biblioteki Publicznej z dyrekcją w Zdrojach, potem siedziba dyrekcji przeniosła się na ulicę Dziennikarską. Dyrektorem była Maria Wrzesień, organizująca javascript:void(0);pracę biblioteki od podstaw. Jak wspomina Hanna Wieczorek – „chodziła po okolicznych domach i zbierała książki od ludzi, razem z pracownikami przywoziła je na wózku”. „To były inne czasy, inne charaktery ludzkie – mówi Wanda Kuklewska, kierowniczka biblioteki w Dąbiu od września 1992 do 2008 roku. – Pamiętam, dziś już nieżyjącą, panią Marię Wrzesień, kobietę energiczną i niezmordowaną w pracy na rzecz biblioteki. Potrafiła naprawdę walczyć w interesie swoich czytelników, wykłócać się z ówczesnymi władzami, by w rezultacie postawić na swoim. Gdy była już na emeryturze i przychodziła wypożyczać książki, niby zwykły czytelnik, a w gruncie rzeczy sprawdzała, czy wszystko funkcjonuje jak należy, pilnowała stanu rzeczy. Potrafiła nawet wyrazić swoją dezaprobatę, gdy coś działo się nie tak, jak według niej powinno. Do końca żyła sprawami biblioteki”. „Na fali reformy administracyjnej – wspomina Hanna Wieczorek – Dzielnicowa Biblioteka została połknięta przez Wojewódzką i Miejską Bibliotekę Publiczną, dziś Książnicę Pomorską, i stała się jej filią”. Taki stan rzeczy trwał do roku 1995.

 Miejska Biblioteka Publiczna (która powstała na podstawie ustawy o samorządzie terytorialnym z 8 III 1990 r. oraz na mocy porozumienia z 10 IV 1995 r.między wojewodą a gminą Miasto Szczecin) przejęła 51 z 54 filii administrowanych przez Książnicę Pomorską, w tym i filię nr 6 w Dąbiu. „Gdy przejmowaliśmy filie od Książnicy – wspomina dyrektor Miejskiej Biblioteki Publicznej Krzysztof Marcinowski – okazało się, że pałacyk myśliwski jest naszym największym obiektem. Wyobrażałem sobie, że będzie to taka nasza mała Książnica na Prawobrzeżu. Żeby zrealizować to zadanie, filia została wytypowana jako biblioteka sprofilowana. Zwiększyliśmy zakup książek z dziedziny szeroko pojętej humanistyki – filozofii, psychologii, religioznawstwa, a także, między innymi, językoznawstwa czy archeologii”.

 Kolejna metamorfoza budynku przypadła na rok 2006, kiedy to przeprowadzono ostatni remont, dostosowujący obiekt do potrzeb komputeryzacji. Wykorzystano ten moment do reorganizacji całej struktury biblioteki: przeniesiono dział dziecięcy z parteru na piętro, a czytelnię zrobiono na parterze. Zmienił się także charakter biblioteki. Hanna Wieczorek, która, jak mówi, „załapała się jeszcze dwoma palcami na komputeryzację”, z rozrzewnieniem wspomina dawny styl biblioteki, jej familijny nastrój. „Najdłużej pracowałam z dziećmi i myślę, że wiele z nich zapamiętało bibliotekę jako swój drugi dom, miejsce, do którego zawsze mogły przyjść”. Jest rozpromieniona, gdy opowiada o zajęciach z dziećmi, które dziś przyprowadzają własne dzieci. Ale zrozumiałe, że w czasach wszechobecnych komputerów, komórek, wideo i DVD – zmienić musiała się też sama biblioteka. Krzysztof Marcinowski stawia na nowoczesność. „Mamy teraz dwie takie wyspecjalizowane biblioteki na Prawobrzeżu, oprócz filii numer 6 jeszcze 48 na Słonecznym – obie placówki uzupełniają się. Przyznam, że początkowo nie satysfakcjonowała mnie liczba czytelników, jednak teraz, po komputeryzacji, sytuacja uległa zmianie. Trzeba też powiedzieć, że jest to po prostu miejsce, w którym gromadzone są książki nie zawsze poczytne, ale za to potrzebne”.

Dziś księgozbiór filii bibliotecznej nr 6 liczy 28,5 tysiąca woluminów. Ponadto 6300 materiałów audiowizualnych i bogaty zbiór nut (jeszcze w trakcie opracowywania). „Filia jest doskonale zaopatrzona – mówi obecna kierowniczka, Barbara Macuga. – Mamy tu książki perełki, akademickie podręczniki z wielu dziedzin nauki, z których chętnie korzystają studenci, ale też ci, którzy ustawicznie się dokształcają; są to książki wysoce specjalistyczne, mamy też poradniki dla laików, książki popularnonaukowe, przedstawiające zagadnienia w sposób przystępny, a jednocześnie wyczerpujący”. Barbara Macuga ma ambitne plany, by wychować nowe pokolenie czytelników dzisiejszego Dąbia, jednocześnie zdaje sobie sprawę z roli kulturotwórczej prowadzonej przez siebie placówki. „Biblioteka, jak rzadko która instytucja publiczna, utożsamiana jest z człowiekiem. Nasi czytelnicy pamiętają poprzednie osoby, które tu pracowały. To stwarza duże możliwości oddziaływania na tutejszą społeczność. Jestem zwolenniczką nowoczesnej wizji biblioteki, która nie jest tylko miejscem wypożyczania książek, ale realizuje także inne cele. Propaguje kulturę i – może nawet przede wszystkim – integruje lokalne środowisko. Biblioteka nie może już być koturnowym przybytkiem, gdzie mówi się szeptem i szybko wychodzi. Tu trzeba po prostu być, czasem posiedzieć. Porozmawiać. W czasach Internetu i agresywnych mediów musi być miejsce, w którym przystaniemy lub przysiądziemy, by wejrzeć w siebie”.
Ei

Filia biblioteczna nr 6 (fot. G. Pietkiewicz)
Zapisane
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!