Jedyny Portal Prawobrzeza
11 Grudzień 2019, 14:19:38 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Kesselring w Olesznej  (Przeczytany 2566 razy)
catarzynca
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« : 17 Styczeń 2008, 00:24:44 »

Witam wszystkich po tak długiej, mojej nieobecności! Mam pytanko, czy czytaliście może wspomnienia generała feldmarszałka Kesselringa, który miał dowodzić 1 Flotą Powietrzną Luftwaffe z Olesznej? Czy on coś tam pisze ciekawego, związanego z Oleszną, Płonią, Wielgowem itd.? Pozdrawiam.
Zapisane
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #1 : 17 Styczeń 2008, 10:48:38 »

Witam, a gdzie ty widziałaś lub słyszałaś o tych wspomnieniach? Sam sztab stacjonował góra 3 miesiące, z czego nie wiadomo ile sam feldmarszałek.
Zapisane

mavr
*
Offline Offline

Wiadomości: 2201


« Odpowiedz #2 : 17 Styczeń 2008, 11:24:35 »

Kesselring nie wspomina w swojej książce o Olesznej, a jej większa część jest poświęcona kampanii we Włoszech. I ogólnie porównując do innych wydawnictw tej serii (domyślam się że chodzi o te wydane w Polsce w latach 80tych, cała seria miała czarne okładki) jest dosyć nudnawa i pełna zbędnych dygresji, choć to tylko moja opinia.
Zapisane

Historia jest jedna. Nie dzieli się na polską i niemiecką. Głupcem jest ten kto sądzi, że historia jest czarno-biała.
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #3 : 18 Styczeń 2008, 17:32:14 »

Kesselring nie wspomina w swojej książce o Olesznej, a jej większa część jest poświęcona kampanii we Włoszech. I ogólnie porównując do innych wydawnictw tej serii (domyślam się że chodzi o te wydane w Polsce w latach 80tych, cała seria miała czarne okładki) jest dosyć nudnawa i pełna zbędnych dygresji, choć to tylko moja opinia.
Tak się zastanawiam czy on pamiętał ten pobyt Uśmiech
Zapisane

mavr
*
Offline Offline

Wiadomości: 2201


« Odpowiedz #4 : 18 Styczeń 2008, 19:33:59 »

Hmm, jeśli miał dobrą ekipę do brydża to jest szansa, że pamietał  Duży uśmiech (podobno był zapalonym brydżystą).
Książkę czytałem już ładnych parę latek temu, więc można dla spokoju przejrzeć początek i wszystko co wiąże się z operacją Wasserkante.
Ponadto, dla dociekliwych, istnieją jeszcze dwie książki autorstwa Kesselringa: Soldat bis zum letzten Tag i Gedanken zum Zweiten Weltkrieg.
Zapisane

Historia jest jedna. Nie dzieli się na polską i niemiecką. Głupcem jest ten kto sądzi, że historia jest czarno-biała.
catarzynca
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Odpowiedz #5 : 20 Styczeń 2008, 13:29:50 »

W "Żołnierzu do końca" Kesselring wspomina o swoim pobycie w Olesznej!
Uwaga oto dwa fragmenty:

"Wyraziłem nadzieję, że wojna, która zdawała się być nieunikniona, ostatecznie została odwołana [na moment, 25 sierpnia - przyp. Kasi]. Wielce poruszony siedziałem przy sterach mojego samolotu i leciałem w promieniach zachodzącego słońca na moje stanowisko dowodzenia w Henningsholm pod Szczecinem"

"Z Królewca, gdzie mieściła się moja ostatnia kwatera główna, leciałem do Berlina, do rodziny. Po drodze zatrzymałem się w mojej pierwszej kwaterze podczas polskiej kampanii - w majątku rodziny Bodenhausen w Henningsholm pod Szczecinem. Krótkie, serdeczne przyjęcie u Bodenhausenów, a potem w moim gronie rodzinnym [co za kłamstwa, ponoć w tym okresie miał już dość swojej żony, a teściowa dawała mu popalić], pozwoliły mi zapomnieć o psychicznym i fizycznych trudach kampanii".

Mogę sobie pomarzyć? Gdyby tak odbudować pałac w Olesznej i zrobić tam Muzeum Kampanii Wrześniowej...

Zapisane
mavr
*
Offline Offline

Wiadomości: 2201


« Odpowiedz #6 : 20 Styczeń 2008, 15:39:05 »

A jednak Uśmiech
Zapisane

Historia jest jedna. Nie dzieli się na polską i niemiecką. Głupcem jest ten kto sądzi, że historia jest czarno-biała.
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #7 : 21 Styczeń 2008, 10:46:15 »

W "Żołnierzu do końca" Kesselring wspomina o swoim pobycie w Olesznej!
Uwaga oto dwa fragmenty:

"Wyraziłem nadzieję, że wojna, która zdawała się być nieunikniona, ostatecznie została odwołana [na moment, 25 sierpnia - przyp. Kasi]. Wielce poruszony siedziałem przy sterach mojego samolotu i leciałem w promieniach zachodzącego słońca na moje stanowisko dowodzenia w Henningsholm pod Szczecinem"

"Z Królewca, gdzie mieściła się moja ostatnia kwatera główna, leciałem do Berlina, do rodziny. Po drodze zatrzymałem się w mojej pierwszej kwaterze podczas polskiej kampanii - w majątku rodziny Bodenhausen w Henningsholm pod Szczecinem. Krótkie, serdeczne przyjęcie u Bodenhausenów, a potem w moim gronie rodzinnym [co za kłamstwa, ponoć w tym okresie miał już dość swojej żony, a teściowa dawała mu popalić], pozwoliły mi zapomnieć o psychicznym i fizycznych trudach kampanii".

Mogę sobie pomarzyć? Gdyby tak odbudować pałac w Olesznej i zrobić tam Muzeum Kampanii Wrześniowej...



Rodzina von Bodenhausen - ostatnia brakująca część układanki Henningsholm. Już nie. Hans von Bodenhausen syn Admirała Conrada von Bodenhausen (zmarłego w 1938 roku). Rok wcześniej był na uroczystości u swojego syna w Vili "Erica". Niespełna 30-letni Kapitan kupuje majątek po śmierci Victora von Dewitza bodajże w 1924 roku. W 1927 roku występuje jako kapitan w Księdze Adresowej  okręgu Nowogard. Ten czysty sztabowiec przez przypadek został bohaterem. Prawdopodobnie wojenną tułaczkę rozpoczął z 207 Infanterie Division ze Stargardu, by później trafić do sztabu 281 Sicherungs Division generała Scherera i dzięki akcji pod Cholm odznaczony Niemieckim Złotym Krzyżem. Ranny do końca wojny tułał sie po sztabach. Ostatni przydział Berlin. W Adreßbuch figuruje jako Kupiec Uśmiech a tu  mamy podpułkownika Wehrmachtu. Dlatego Kesserling wspomina rodzinę Bodenhasen, gdyż w ówczesnych Niemczech brano za przykład. Ojciec wiceadmirał weteran I wojny św. i syn oficer armii niemieckiej. Dla Kesserlinga (fakt) nie wspomnieć o tym byłby grzechem.   
Zapisane

catarzynca
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Odpowiedz #8 : 21 Styczeń 2008, 15:43:33 »

W internecie natknęłam się również na Erpo von Bodehausena, który miał dowodzić w latach 1943-1945 12 Dywizją Pancerną sformowaną w Szczecinie. Czy on był spokrewniony z Hansem i w jakim stopniu?
Zapisane
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #9 : 21 Styczeń 2008, 15:56:10 »

W internecie natknęłam się również na Erpo von Bodehausena, który miał dowodzić w latach 1943-1945 12 Dywizją Pancerną sformowaną w Szczecinie. Czy on był spokrewniony z Hansem i w jakim stopniu?
Z tego co wiem to był w stopniu chyba kuzynostwa. Był jeszcze Gustav, ale o tym to już w ogóle czarna magia. Jeden z tych dwojga ma coś na sumieniu - rzeź w centralnej Polsce, ale nie chce mi sie dochodzić który.
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!