Portal Prawobrzeża Szczecina
28 Październik 2021, 07:30:32 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Moje ulubione miejsce na Prawobrzeżu  (Przeczytany 1514 razy)
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6281



« : 02 Kwiecień 2008, 22:24:25 »

Zachęcam wszystkich do podzielenia się z reszą użytkowników swoimi refleksjami na temat "Moje ulubione miejsce na Prawobrzeżu"...
Napiszcie, co to za miejsce, gdzie się znajduje i/lub ewentualnie jak się tam dostać i co w nim według Was jest takiego szczególnego, a być może i magicznego...
Spróbujemy później, ubrać to w formę może artykułu...
Zapraszam... Uśmiech
Swoje ulubione miejce przedstawiłem już w artykule który tu przytoczę...
Jeżdżąc do Glinnej
Nie pamiętam już tak naprawdę, kiedy byłem tam pierwszy raz. Nie pamiętam też w jakich okolicznościach i dlaczego tam pojechałem.

No cóż, nie każdy pamięta swój pierwszy raz...

Natomiast wiem na pewno, dlaczego już od lat tam jeżdżę regularnie kilka – kilkanaście razy w roku i nigdy się nie nudzę.

Ogród Dendrologiczny i jego otoczenie dają idealną, wręcz niepowtarzalną możliwość wyciszenia emocji po dniach zabiegania w codziennym życiu, choćby chwilowej ucieczki od pędzącego, prawie jak w amoku, świata, do refleksji nad sensem istnienia i przebywania na tym „łez padole” czy choćby tylko rozważań na tematy bieżące.

Cisza przerywana gwizdem wiatru, śpiewem ptaków, poszczekiwaniem psa czy szumem drzew, jak balsam koi duszę i pozwala ładować akumulatory na następne dni zmagań z codziennością.

W Ogrodzie i okolicy przeżywałem zachwyty patrząc na pierwsze pąki, weseląc się przy kwitnących magnoliach lub spacerując wśród kolorowych opadłych liści . Były też i chwile smutne, gdy po kolejnej zimie nie obudziła się dorodna sekwoja. Trochę żal... i jakby w sercu czegoś zabrakło ...

A Ogród ? ... Zmieniał się na moich oczach, początkowo prawie tylko dzięki porom roku, a później również dzięki pracy ludzi, coraz bardziej efektywnej i co nie mniej ważne efektownej. Dzisiaj tworzy już zgrabną całość - zagospodarowaną i miłą dla oka.

My przeminiemy za lat dziesiąt, mniej lub więcej, a las na Glinnej... Prawdopodobnie dalej będzie cieszył serca i radował oczy nowych pokoleń, tych które przyjdą tu i mu się pokłonią...

Zapisane
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3071



« Odpowiedz #1 : 03 Kwiecień 2008, 08:05:37 »

Nie ma jednego miejsca w naszych okolicach, o których mógłbym z czystym sumieniem powiedzieć, że jest tym jedynym ulubionym. Takich miejsc jest kilka, a ich wybór jest dla mnie - jak pewnie w przypadkach innych osób - czysto sentymentalny. Miejsca te związane są przede wszystkim z moim dzieciństwem i może właśnie z tego powodu podchodzę do nich bardziej emocjonalnie niż do innych.

W moje rodzinne strony, czyli obszar na granicy Podjuch i Zdrojów, zawsze jadę lub idę - nieważne w jakim celu - z ciekawością. A może się coś zmieniło od ostatniego czasu? Mój silny związek z tą okolicą, kształtują obrazy pierwszych spacerów z nieżyjącą już Mamą. To dzięki Niej uczyłem się jak pojmować świat. Świat relacji międzyludzkich i przyrody, świat barw, dzwięków, zapachów. Co roku szukam nadchodzącej wiosny, wypatrując na zboczach wzgórza Widok pierwszych fiołków. Kilkanaście, może nawet kilkadziesiąt razy w roku przybywam nad stare, zalane przez człowieka wyrobisko kredy (choćby wczoraj), aby spojrzeć choć przez chwilę na spokojną taflę Jeziora Szmaragdowego. I mimo, że w weekendy robi się tam coraz tłoczniej i gwarniej, to kocham to miejsce. Wręcz uwielbiam wspiąć się na Wzgórze Akademickie, czy to od strony ul. Złotej, czy właśnie od Szmaragdowego, usiąść na szczycie i obserwować z góry rodzinny dom, piaszczyste boisko, na którym uczyłem się kopać piłkę, przejeżdżające samochody, autobusy, miasto, rzekę, pociągi, kominy, od kilku lat również wiatraki po niemieckiej stronie... Czasem zamykam oczy i słucham nawoływań tutejszych dzieci, szczekania psów, klaksonów aut, stukotu wagonów na moście nad Regalicą. Kocham góry i wizyta na naszej "górce" budzi we mnie skojarzenia z Tatrami. Wiadomo, nie ta skała, nie ten rozmiar... ale dla mnie pobyt na Wzgórzu Akademickim jest swego rodzaju namiastką pobytu na Giewoncie, z którego słychać szum Zakopanego w dole...

Miejsca, które opisałem, zapewne bardzo dobrze Wam znane, są tylko wstępem, początkiem, przedsionkiem, swoistym preludium do całego DZIEŁA, jakim jest Puszcza Bukowa. Jest mi tak bliska, a zarazem tak nieznana. Tak stara, a jednocześnie wciąż znajduję w Niej coś nowego. Ale to już grubszy temat...
 Uśmiech
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.6 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!