Jedyny Portal Prawobrzeza
24 Lipiec 2019, 07:07:19 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: [1] 2 3 ... 12   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Komunikacja Miejska - Wczoraj I Dziś  (Przeczytany 34525 razy)
V-12
*
Offline Offline

Wiadomości: 1723



WWW
« : 24 Luty 2008, 09:53:52 »

Zapraszam do udziału w dyskusji na temat naszej komunikacji miejskiej, umieszczania wspomnień, ciekawych opisów wydarzeń itp.

Ja niestety nie załapałem się już na tzw. "ogórki", czyli stare czerwone autobusy. Pamiętam z końca lat 80'ych przegubowe Ikarusy oraz klasyczne Jelcze, które jeszcze długo utrzymywały się w taborze. Coś, co jeszcze 10 lat temu było codziennością, teraz jest po prostu rzadkością. A za kilkanaście lat zapewne takimi Jelczami będziemy jeździć tylko jako linia zabytkowa:). Pamiętam stare kasowniki z wajchą, gdzie wkładało się 10-przejazdówkę a ten kasownik wybijał dziurkę :) . Potem wprowadzono małe kasowniki, które robiły dziurki :) Wystarczyło potem zamoczyć bilet w wodzie i użyć żelazka, by po takim zabiegu jeszcze raz jeździć na tym samym bilecie :). Z kolejnych ciekawostek dotyczących Jelczy, to 10 lat temu miałem ulubiony autobus z nr bocznym 2008, którym jeździł niemalże zawsze łysiejący kierowca. Nadałem mu ksywkę Łysy i gdy widziałem ten autobus na przystanku, to się bardzo cieszyłem. Dlaczego? Bo był to kierowca, który wbrew wszelkim zasadom wciskał gaz do dechy i pruł starym Jelczem 80 km/h :) Raz pobił rekord, bo trasę z Basenu Górniczego do Wielgowa pokonał w 17 minut (normalnie było to 25 minut). Ach stare fajne czasy :) Dlatego zapraszam do wspomnień oraz dyskusji na temat nowości w naszej Komunikacji Miejskiej.
Zapisane

"Nie przekreślaj tych, którym nie udało się. Każdy ma prawo dostać szansę jeszcze raz." (Piotr Klatt)


http://www.riversedge.pl/ - Zapraszam na moją stronę z artykułami i galerią!
PrzemysławJ
*
Offline Offline

Wiadomości: 159


« Odpowiedz #1 : 24 Luty 2008, 16:48:23 »

Co do nowości - szlag mnie trafia bo od jakiegoś czasu nic nie przyjeżdża punktualnie, tramwaje regularnie się psują lub po prostu nie stawiają się na przystanku, spóźnienia autobusów siągają 15 min!

Ja natomiast pamiętam jeszcze stare "bremeny" z drewnianymi krzesłami i korbami motorniczego - w sumie zabytek także nie tak odległy jak "Ikarusy" i "Jelcze".
Zapisane
V-12
*
Offline Offline

Wiadomości: 1723



WWW
« Odpowiedz #2 : 24 Luty 2008, 20:09:54 »

AAA owszem pamiętam stare tramwaje na korbę z drewnianymi siedzeniami :) Ale nie wspominałem o nich, bo chcę się trzymać bardziej Prawobrzeża :D
Zapisane

"Nie przekreślaj tych, którym nie udało się. Każdy ma prawo dostać szansę jeszcze raz." (Piotr Klatt)


http://www.riversedge.pl/ - Zapraszam na moją stronę z artykułami i galerią!
RychO
*
Offline Offline

Wiadomości: 147



WWW
« Odpowiedz #3 : 24 Luty 2008, 20:13:38 »

Te "bremeny" to były polskie powojenne N - ki. Śmigały do połowy lat 90 ubiegłego stulecia. Zastąpiono je Helmutami, które też już powoli znikają. Ostały się jeszcze na linii 6, która od kiedy sięgam pamięcią, była ostatnim przytuliskiem tramwajowych zabytków.
Przed 45, tramwaje sięgały prawobrzeża. Teraz od czasu do czasu "myśli" się o szybkim tramwaju do Płoni.
Myślenie ma podobno dużą przyszłość Mrugnięcie
Pozdrawiam Prawobrzeżan Uśmiech
Zapisane

Marta
*
Offline Offline

Wiadomości: 570



« Odpowiedz #4 : 24 Luty 2008, 20:40:05 »

Pamiętam ogórki jak chodziłam do podstawówki. W Jezierzycach była pętla w miejscu dzisiejszego kościoła. Ikarusy i Berliety też pamiętam. W Berlietach zawsze siadałam na końcu, bo na ostatnich siedzeniach można było nieźle się pobujać, jak autobus wjechał w jakąś dziurę Mrugnięcie
Zapisane
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6148



« Odpowiedz #5 : 24 Luty 2008, 20:51:40 »

A pamiętacie młodzieży, jak autobusiki na Prawobrzeże jeździły (niekiedy z przyczepkami) spod "Arkad" na ul. Tkackiej ?
Zapisane
Marta
*
Offline Offline

Wiadomości: 570



« Odpowiedz #6 : 24 Luty 2008, 20:54:46 »

Pamiętam tylko jak 71 jeździł do centrum.
Zapisane
V-12
*
Offline Offline

Wiadomości: 1723



WWW
« Odpowiedz #7 : 24 Luty 2008, 21:10:21 »

Arkady pamiętam hehe, ale żeby autobus stamtąd do nas jeździł to nie bardzo... Za to z tego co wiem, to na początku linia nr 73 miała końcowy w Podjuchach a nie na Basenie :)

A w załączniku rarytasik...
Zapisane

"Nie przekreślaj tych, którym nie udało się. Każdy ma prawo dostać szansę jeszcze raz." (Piotr Klatt)


http://www.riversedge.pl/ - Zapraszam na moją stronę z artykułami i galerią!
Marta
*
Offline Offline

Wiadomości: 570



« Odpowiedz #8 : 24 Luty 2008, 21:11:45 »

Wow, a pamięta ktoś 72 który jeździł do Śmierdnicy pętli?
Zapisane
mavr
*
Offline Offline

Wiadomości: 2201


« Odpowiedz #9 : 24 Luty 2008, 21:34:37 »

Z moich skromnych wspomnień WPKM/MZK-owskich
Pamiętam w zajezdni na Struga (od strony garaży) rzędy wycofanych z eksploatacji Sanów, Jelczy i Ikarusów, rdzewiejących i kanibalizowanych.
Przypomina mi się też komunikacja zastępcza podczas strajków kiedy autobusy prowadzili kierowcy-żołnierze służby zasadniczej, a w każdym autobusie był dodatkowo żołnierz WSW.
Przerdzewiałe podłogi z widokiem na asfalt...
Zamienianie tablic z numerami linii, tak dla zgrywy...
A kiedyś w starym Jelczu została mi w ręku poręcz... Duży uśmiech
Zapisane

Historia jest jedna. Nie dzieli się na polską i niemiecką. Głupcem jest ten kto sądzi, że historia jest czarno-biała.
Aygon
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 858


« Odpowiedz #10 : 24 Luty 2008, 23:05:21 »

Kiedyś, jak jeszcze w liceum wracałem do domu kosami (77), to przegubowiec postanowił się zapalić Mrugnięcie
Zapisane
Mariusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 280


Szczecin-Płonia/UK-Gainsborough Lincolnshire


« Odpowiedz #11 : 25 Luty 2008, 13:01:40 »

Ja miałem wraz z innymi pasażerami przyjemność pchać Jelcza 73
bo nie mógł odpalić Duży uśmiech
Zapisane
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #12 : 25 Luty 2008, 13:32:05 »

Anno domini 1971 (Bez Płoni i Jezierzyc)
Zapisane

Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #13 : 25 Luty 2008, 15:04:02 »

Oj, jaki milutki wątek  Chichot

Moja Ś.P. Mama pracowała w latach 70-tych i 80-tych w Fabryce Kabli w Załomiu. Siłą rzeczy jeździłem z Podjuch do przedszkola w Załomiu linią pracowniczą nr 2 (fabryka miała chyba 8 linii !!!) - w tym również "ogórkiem" z przyczepą. Siedząc na ostatnich miejscach autobusu (gdzie rzeczywiście solidnie bujało:) ) bardzo lubiłem patrzeć do tyłu na jadącą za nami przyczepę i stroić głupie miny do siedzących tam pasażerów. Któregoś razu - ale znam to niestety tylko z opowieści Mamy - powiedziałem na tyle głośno, żeby pół autobusu usłyszało: "Mamusiu, ten wariat z tyłu ciągle nas goni i goni !!!". Reakcję współpasażerów łatwo sobie wyobrazić. Szkoda, że Mama wolała raczej siadać z przodu autobusu Zawstydzony

W kasownikach z wajchą trzeba było uważać z dwóch powodów:
1. bilety jednorazowe nie utrzymane w palcach wpadały do środka i nie zawsze dało się je wyciągnąć Duży uśmiech
2. 10-przejazdówki często haczyły się w środku o zrobione wcześniej dziurki i można było dostać z powrotem nieco porwany bilet  Duży uśmiech
Te kasowniki oprócz dziurki z lewej strony, wybijały również na środku linii chyba siedmiocyfrowy numer, składający się z numeru kasownika i chyba numeru bocznego wozu, ale tej drugiej części nie jestem pewien.

Kasowniki małe (bolcowe), w których kasowało się jednorazówki poprzez docisk przedniej części, miały przez pewien czas taki myk, że łatwo się je otwierało. Wystarczyło mocno nacisnąć kasownik z boku i przednia część wyskakiwała z blokady i opadała na zawiasach w dół. Wtedy wystarczało przestawić bolce wg układu dziurek na "bilecie wielorazowym", zatrzasnąć z powrotem klapkę i bilet był ważny. Minusy - otwieranie kasownika w tłoku oraz fakt, że w trakcie jazdy ktoś po nas znał "patent" i zrobił tak samo Duży uśmiech

Ze starszych linii pamiętam "72", który jeździł z Basenu G. do Śmierdnicy (Hej, Eliza:) ), a także "74", która była pierwszą linią na Bukowym i miała pętlę na parkingu przy kościele.
W latach 80-tych na trasie dzisiejszego "A" jeździł "65", a na trasie "B" - "71".
Z Gryfina jeździła "104-ka" i miała końcowy na pętli w Podjuchach. Teraz pozostała linia PKS nr "1".
Niedawno wycofana "62" i zastąpiona obecnie "73D" i "73Z", skręcała kiedyś z Goleniowskiej w ul. Kurpiów i potem wzdłuż torów do Tczewskiej i przez przejazd do Wielgowa. A "73", jeszcze kilka lat temu nie jeździła zakosami przez ul.Przylesie, tylko ul. T. Żuka, przez Szpital w Zdunowie i dalej do przejazdu.
No i jeszcze linia nr "69", która leciała z Basenu G., przez Zdroje, ul. Struga do Zakładów Mięsnych przy ul. Pomorskiej.
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #14 : 25 Luty 2008, 15:04:42 »

Jeśli chodzi o tramwaje N-ki, to jeździ taki jeszcze jeden, na linii turystycznej "0". Z tego co wiem, można chyba też wynająć taki model na imprezy okolicznościowe, np. urodziny  Chichot

Podczas strajków w latach 80-tych, gdy autobusy i tramwaje w ogóle nie jeździły, z Prawobrzeża kursowały pociągi osobowe: z Dąbia, Podjuch i ... Słonecznego !!! Wtedy tor był jeszcze przejezdny i na skarpie obok pętli autobusowej był peron a nad nim daszek  Chichot

Jeszcze taka ciekawostka komunikacyjna z lat 80-tych, związana z Podjuchami, dotycząca płytowej nawierzchni ulic: Gwiaździstej, części Złotej i Nowotarskiej oraz Piwnej. Mieszkałem wówczas przy ul. Nowotarskiej 8. Pewnie do dziś dnia jeździłoby się tam po gruntowych muldach, rozmywanych przez deszcz, gdyby nie zaplanowany w tamtym czasie gruntowny remont, chyba kanalizacji, znajdującej się pod ulicą Granitową. Na czas remontu krótkiego odcinka od wiaduktu przy wodociągach, do Autostrady Poznańskiej, położono tam płyty betonowe, którymi odbywał się ruch ze Zdrojów do Podjuch. Nie było wówczas firmy "Kran", ani tych ładnych willi po lewej stronie Gwiaździstej i na płyty wjeżdżało się w lewo, zaraz po minięciu wiaduktu, potem szerokim łukiem w prawo do Gwiaździstej i pod górę w lewo w stronę wzgórza. Na Granitową zjeżdżało się Piwną, przy obecnej stacji z gazem, obok Orlenu. Tym, którzy nie mieli okazji wtenczas przejechać się tamtędy przegubowym Ikarusem, polecam jazdę dziś, samochodem osobowym, tylko po to, żeby zobaczyć, czego musiał dokonywać kierowca takiego przegubowca. I to przy ruchu w obie strony...

Ale się rozpisałem, sorry  Język
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Strony: [1] 2 3 ... 12   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!