Jedyny Portal Prawobrzeza
03 Lipiec 2020, 15:29:11 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Witamy w Portalu Prawobrzeża Szczecina i zapraszamy do rejestracji. Jako zarejestrowany i zalogowany użytkownik możesz znacznie więcej.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 ... 18   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przegląd prasy: historia i najciekawsze wydarzenia na Prawobrzeżu  (Przeczytany 90491 razy)
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #105 : 07 Kwiecień 2009, 12:05:19 »

Szkoda, jakby dojść do adresu restauracji, jeden telefon, lub mail do ZDF, lub ARD i niezła jatka by była, ale po co uruchamiać współpracę międzynarodową. Smutny
Zapisane

Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #106 : 17 Kwiecień 2009, 09:12:19 »

GS24, 17 kwietnia 2009r.

Na lotnisku w Dąbiu nie może być żadnych inwestycji
Ynona Husaim-Sobecka
- - - - -
Spółka Aeroservice ujawniła dokumenty, które na długie lata mogą wstrzymać jakiekolwiek inwestycje na terenie lotniska w Dąbiu. Nie będzie zarówno nowego pasa startowego dla samolotów, jak i centrum handlowego, czy też stadionu piłkarskiego.

Opinie prawne, na które powołuje się Aeroservice mówią, że to wciąż teren lotniska. Wykluczone jest zatem budowanie tu centrum handlowego, czy stadionu piłkarskiego.

- Jesteśmy kompletnie zaskoczeni - przyznaje Krzysztof Nowak, wiceprezydent Szczecina. - Nie chcemy gdybać. Sięgniemy po opinię prawników, którzy zdecydują, czy Aeroservice ma rację i co ewentualnie w tej sytuacji możemy zrobić.

Sprawa dotyczy umowy, która została zawarta w 2001 roku. Do tego czasu było trzech współwłaścicieli lotniska: gmina Szczecin, Aeroklub Szczeciński i Aeroservice.

- W każdym metrze kwadratowym lotniska, aeroklub miał 4 procent udziałów, Aeroservice 1 procent - przypomina Piotr Kęsik, radny SLD.

Trzy strony postanowiły znieść współwłasność. Teren lotniska podzielono na trzy działki, każdy ze współudziałowców dostał proporcjonalny do udziału kawałek ziemi. Zapomniano jednak wystąpić do odpowiedniego ministra o wyrażenie zgody na taki manewr. Właśnie na to niedopatrzenie, zwraca dzisiaj uwagę Aeroservice.

- Pismo dostałem pół godziny temu na biurko - mówi Krzysztof Nowak. - Muszę mieć co najmniej dwa tygodnie na zasięgnięcie opinii prawnych.

Wczoraj komisja budownictwa miała opiniować projekt porozumienia miasta z Aeroklubem Szczecińskim i Aeroklubem Polskim. Dotyczy ono zagospodarowania lotniska w Dąbiu. To 228 hektarów mających doskonałe położenie. Na jego podstawie miasto miała aeroklubowi użyczyć część swojej działki, na której powstanie nowy pas startowy. Zgodnie z wcześniejszymi umowami, władze Szczecina obiecały zainwestować w pas startowy 20 milionów złotych, 3 miliony w tym roku i 17 milionów w 2010 roku.

Miało to pozwolić zagospodarować część południową lotniska i przeznaczyć na cele komercyjne. Miasto planowało wybudować tam centrum handlowe i stadion piłkarski. Aeroklub zaś zobowiązał się postawić nowy hangar, a także wystąpić do Urzędu Lotnictwa Cywilnego, by dopełnić formalności związanych z zarejestrowaniem i uruchomieniem lotniska. Nie będziemy się ośmieszać i opiniować teraz tego projektu - mówi Piotr Kęsik. Wskazuje przy tym, że zanim Aeroservice napisał o nieważności umowy, pisał o tym do władz miasta już w 2003 roku Urząd Lotnictwa Cywilnego.

- To było 6 lat temu, nie byłem wówczas wiceprezydentem - twierdzi Krzysztof Nowak.

Aeroservice twierdzi, że skoro podział gruntów był niezgodny z prawem wciąż jest współwłaścicielem całej działki. Na dowód przytacza dwie opinie prawne.

- Nic dziwnego, że ta spółka chce być udziałowcem bardzo smacznego tortu - mówi Jerzy Serdyński, radny Platformy Obywatelskiej.
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
skuba
*
Offline Offline

Wiadomości: 173



« Odpowiedz #107 : 17 Kwiecień 2009, 10:09:58 »

No to działkowcy się wkurzą.
Zapisane
V-12
*
Offline Offline

Wiadomości: 1723



WWW
« Odpowiedz #108 : 17 Kwiecień 2009, 10:13:15 »

No to działkowcy się wkurzą.

Działkowców już nawet nie ma...
Zapisane

"Nie przekreślaj tych, którym nie udało się. Każdy ma prawo dostać szansę jeszcze raz." (Piotr Klatt)


http://www.riversedge.pl/ - Zapraszam na moją stronę z artykułami i galerią!
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #109 : 17 Kwiecień 2009, 10:20:04 »

No to działkowcy się wkurzą.
Działkowców już nawet nie ma...
...i właśnie dlatego się wkurzą, że już ich tam nie ma!
 Niezdecydowany
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
V-12
*
Offline Offline

Wiadomości: 1723



WWW
« Odpowiedz #110 : 17 Kwiecień 2009, 10:31:35 »

No to działkowcy się wkurzą.
Działkowców już nawet nie ma...
...i właśnie dlatego się wkurzą, że już ich tam nie ma!
 Niezdecydowany

Myślę, że od początku byli wkurzeni bez względu na późniejszy przebieg całej sytuacji. W końcu odebrano im możliwość wypoczynku, rekreacji i uprawy roślin i warzyw itp. Formalnie sytuacja jest dziwna, bo wciąż trwa przetarg na wyburzanie pozostałości po działkach. Co więcej, w ZBiLK'u mają taki bałagan, że jedyna osoba, która ponoć zna wyniki pierwszego etapu przetargu jest właśnie na zwolnieniu... No Comment.
Zapisane

"Nie przekreślaj tych, którym nie udało się. Każdy ma prawo dostać szansę jeszcze raz." (Piotr Klatt)


http://www.riversedge.pl/ - Zapraszam na moją stronę z artykułami i galerią!
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #111 : 17 Kwiecień 2009, 10:37:22 »

Żeby nam się tu wątek działkowy nie rozwinął!
 Duży uśmiech
Na działki zapraszam tutaj.
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #112 : 05 Sierpień 2009, 12:10:05 »

Szczecin: W Puszczy Bukowej kręcą film
mdr
- - - - -
Rozpoczynają się przygotowania do realizacji przygodowego filmu fabularnego Raiders: The Raven and the Cross, który kręcony będzie m.in. w Puszczy Bukowej. Film opowiadać będzie historię z czasów wikingów, która wydarzyła się na obecnym Pomorzu Zachodnim w XI wieku. Ma być to kino akcji i największa w ostatnich latach międzynarodowa koprodukcja zarządzana z Polski. Przez najbliższe dni realizowany będzie tzw. trailer, czyli zwiastun filmu.

Producenci zdecydowali się na wykonanie zdjęć na terenie Szczecina z dwóch powodów. Po pierwsze - dzięki wsparciu finansowemu miasta. Po drugie - w otaczających miasto lasach filmowcy znaleźli miejsca przypominające przyrodę sprzed tysiąca lat.

Do Szczecina przyjadą aktorzy z Polski, Niemiec, Anglii, Szwecji, Stanów Zjednoczonych, a także dziesiątki statystów grających rolę wojowników. W zdjęciach wykorzystane zostaną również konie. Nie zabraknie ognia, walk i efektów specjalnych. Podczas realizacji użyte zostaną specjalnie wykonane kostiumy, wszystkie przygotowane z wielką starannością i ozdobione ręcznie wykonanym ornamentem z epoki. Wojowie posługiwać się będą wiernymi replikami średniowiecznej broni oraz pływać dokładnie odtworzonymi łodziami Wikingów.

Celem trailera, który powstanie w czasie czterech dni, jest zaprezentowanie potencjału polskich twórców. Specjalny pokaz dla branży filmowej odbędzie w czasie najbliższego Międzynarodowego Festiwalu Filmowego w Berlinie. Przygotowania do realizacji filmu są współfinansowane przez Polski Instytut Sztuki Filmowej. Twórcy filmu korzystali do tej pory ze wsparcia marketingowego EAVE z Luksemburga oraz uczestniczyli w programie Prime Packaging 2009 prowadzonym w Berlinie, Wiedniu i Warszawie.

Producent filmu Icebreaker Films specjalizuje się w prowadzeniu ambitnych międzynarodowych projektów. Szczecińskim producentem filmu jest Igor Górewicz z firmą Trzygłów, natomiast amerykańskim koproducentem firma Jomsviking Production z Arizony. Cyfrowe efekty specjalne wykonane zostaną przez warszawską firmę Lightcraft - również koproducent filmu.

Żródło: gs24.pl
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Fitek
Administrator
*****
Offline Offline

Wiadomości: 2362



« Odpowiedz #113 : 05 Sierpień 2009, 16:28:19 »

Mieszkają w hotelu "Płonia" chleją na potęgę, a w świetlicy pod kluczem pochowane są miecze i topory, choć słyszałem, że wieczorem po paru piwkach tłukli się na trawniku, przed barem. Duży uśmiech
Zapisane

Perca f.
*
Offline Offline

Wiadomości: 803


« Odpowiedz #114 : 05 Sierpień 2009, 19:39:18 »

Mieszkają w hotelu "Płonia" chleją na potęgę, a w świetlicy pod kluczem pochowane są miecze i topory, choć słyszałem, że wieczorem po paru piwkach tłukli się na trawniku, przed barem. Duży uśmiech
A co chłopaki sobie będą żałować. Wakacje są.  Duży uśmiech
Zapisane

"Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci s........e umierali za swoją"

Generał George Smith Patton
babajack
*
Offline Offline

Wiadomości: 246



« Odpowiedz #115 : 05 Sierpień 2009, 21:47:57 »

W Kronice Szczecińskiej pokazali urywki z kręcenia , plenery super , brakowało mi tylko gajowego z Puszczy Bukowej, który wygoniłby całą ekipę z lasu  Uśmiech))
Zapisane
Mariusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 280


Szczecin-Płonia/UK-Gainsborough Lincolnshire


« Odpowiedz #116 : 06 Sierpień 2009, 11:17:45 »

Tomek to dlatego bar jest zamknięty w hotelu??? Złość
Zapisane
babajack
*
Offline Offline

Wiadomości: 246



« Odpowiedz #117 : 04 Wrzesień 2009, 13:55:02 »

Ciekawy artykuł Arlety Nalewajko w dzisiejszym Kurierze Szczecińskim, może link, albo jak radzi Anubiska skan strony 12 tej...pozdrawiam  Spoko
Zapisane
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #118 : 04 Wrzesień 2009, 14:13:32 »

Ciekawy artykuł Arlety Nalewajko w dzisiejszym Kurierze Szczecińskim, może link, albo jak radzi Anubiska skan strony 12 tej...pozdrawiam  Spoko

Bardzo proszę - link do wydania internetowego Kuriera Szczecińskiego.

- - - - - - -
Legenda leśnej mogiły

W tej historii jedno jest pewne: na skraju Kniei Bukowej w szczecińskich Podjuchach od 1945 r. jest samotna mogiła. Legendy krążą o tym, kto w niej spoczywa. Gdyby nie upór regionalisty, doświadczenie lekarza medycyny sądowej oraz pasja prezesa Stowarzyszenia Miłośników Archeologii Militarnej „Pomorze”, rozwiązanie swoistej zagadki z przeszłości nie byłoby możliwe.

Mogiła nieznanego żołnierza z Kniei Bukowej na jednych mapach jest oznaczona równie dokładnie jak Kamień Świętochowskiego czy Szwedzki Młyn. Na innych jej nie ma.

- Skraj Kniei Bukowej, po zachodniej stronie ul. Bielańskiej. Jest oddalony od wiaduktu autostrady o ok. 1 km - precyzuje Antoni Adamczak, emerytowany nauczyciel i regionalista. - W świadomości mieszkańców Starego Klucza mogiła ta funkcjonuje jako grób polskiego żołnierza, pochodzącego z Tarnobrzega. Bo w pierwszych powojennych latach na drewnianym krzyżu wisiał hełm z orzełkiem, a z tabliczki odczytano nazwę właśnie tego miasta. Informacje te mogą być prawdziwe, gdyż w tym rejonie w marcu 1945 r. walczyli Polacy z II Łużyckiej Dywizji Artylerii WP.

Przez lata mogiłą na skraju Kniei Bukowej opiekowali się uczniowie ze Szkoły Podstawowej nr 24 w Szczecinie - Kluczu, pod kierunkiem nauczycielki Marii Bieniek (mieszkała opodal, bo przy ul. Bielańskiej). W zbiorach p. Antoniego zachowały się zdjęcia z tamtego okresu. Na jednym - wykonanym 1 listopada 1968 r. - widać drewniany krzyż i skromną zadbaną mogiłę, otoczoną metalowym płotkiem. Przy niej uczniowie: Kulik, Michalski, Wendorf (imiona nieznane).

* * *

Z legendą o nieznanym polskim żołnierzu z leśnej mogiły bezlitośnie rozprawiają się: dr Andrzej Ossowski z Zakładu Medycyny Sądowej Pomorskiej Akademii Medycznej w Szczecinie, przeprowadzający ekshumacje m.in. dla potrzeb Instytutu Pamięci Narodowej oraz Piotr Brzeziński, prezes Stowarzyszenia Miłośników Archeologii Militarnej w Szczecinie.

- Polacy z II Łużyckiej Dywizji Artylerii WP walczyli, ale pod Chlebowcem, a nie Podjuchami. To kwestia zasadnicza. Poza tym to była artyleria, która - w odróżnieniu od piechoty - miała zewidencjonowanych żołnierzy. Gdyby któryś z nich zginął czy zaginął, byłoby odnotowane, wiadome - mówi dr A. Ossowski. - Na terenie Kniei i szerzej Puszczy Bukowej przeprowadziliśmy ostatnio sporo ekshumacji. Wszystkie z walk, szczątków żołnierzy niemieckich. Po wojnie w tamtym rejonie przeprowadzano kilka akcji ekshumacyjnych. Wykonywali je Polacy i Rosjanie. Ciała żołnierzy trafiły do zbiorowych grobów na cmentarzach w Szczecinie i Gryfinie.

Gdy w latach 90. ub. wieku grupa przewodników PTTK dotarła do leśnej mogiły, znalazła przy niej pociski karabinowe i fragment skórzanej ładownicy.

- Gdy w latach 50. byłem w wojsku, jeszcze na wyposażeniu były takie - wspomina p. Antoni, broniąc teorii o szczątkach polskiego żołnierza.

- Takie same ładownice mieli również żołnierze września 1939 r., Wehrmachtu i Rosjanie doposażający się na Niemcach - opowiada Piotr Brzeziński. - Oryginalnym wyposażeniem radzieckiego żołnierza był brezent i lniane szmaty. Nawet guziki mieli drewniane. Cała reszta była zdobyczna. Wystarczy spojrzeć na zdjęcia ze zdobywania Kołobrzegu. Niektórzy z sołdatów mają części mundurów francuskich jeńców.

Czy historia o hełmie z polskim orzełkiem, który ponoć znaleziono przy mogile, nic nie znaczy?

- Zupełnie nic. Grzebano ludzi, a przy grobach kładziono to, co było pod ręką. Poza tym w tamtym okresie przełomu lat 40. i 50. było zapotrzebowanie na bohaterów. Wystarczyła legenda... - dodaje dr Ossowski.

* * *

Istnieją jeszcze dwie wersje na temat tego, kto w owej mogile spoczywa. W obu mowa nie o Polaku, lecz Rosjaninie. Według pierwszej, to jeniec radziecki zbiegły z niemieckiego obozu w Policach. Mogiła jest tam, gdzie w trakcie pościgu miał być zastrzelony. „Bzdura” - jednym słowem oceniają ją zgodnie: Adamczak, Brzeziński, Ossowski.

Kolejna wersja nt. nieznanego żołnierza powstała na przełomie lat 80. i 90., gdy w rejonie Klucza stacjonowali radzieccy żołnierze.

- W mogile odnaleźli swego bohatera - ironizuje A. Adamczak.

Był w grupie przewodników PTTK, która w marcu 1993 r. dotarła nad mogiłę nieznanego żołnierza. Wyglądała zupełnie inaczej niż przed laty.

- Grób został obmurowany. Ustawiono przy nim gwiazdoblok. Do sąsiedniego drzewa czerwonoarmiści przybili metalową tablicę. Napis cyrylicą informował: „Kapitan Kitajew Konstantin 1944 r. m. Nukus” - mówi p. Antoni. - Niemożliwe. W tamtym roku tu Rosjan nie było.

Przewodnicy zastali rozkopany grób. To wówczas znaleźli m.in. skórzaną ładownicę.

- A w piasku udową kość, która sugerowała, że pochowana osoba miała 170 cm wzrostu - dodaje regionalista.

* * *

- Z jednej kości ktoś ustalił wzrost zmarłego?! Gratuluję - śmieje się dr Ossowski, który dotychczas przeprowadził ponad 6 tys. ekshumacji. - 1944 r. to pomyłka. Dlatego chyba lepiej przyjąć, że mamy do czynienia z jakąś bajką. Ale proszę mi przesłać dane z tablicy przy mogile. Sprawdzimy, czy kiedykolwiek był żołnierz o takim nazwisku, czy też Rosjanie dla swych potrzeb stworzyli bohatera.

Dwie godziny później: „Zadziwiająca sprawa: Kitajew Konstantin Dmitrijewicz. Kapitan. Jest taki i pasuje. Z rosyjskich materiałów wynika, że zaginął podczas forsowania Odry w kwietniu 1945 r.”

* * *

Doktor Ossowski i prezes Brzeziński szukali kapitana Kitajewa w zbiorach rosyjskiego „Memoriału”. To organizacja działająca w opozycji od lat 80., która stworzyła liczącą 1,3 mln nazwisk bazę osób prześladowanych politycznie za czasów sowieckich i późniejszych. Dzięki niej rodziny mogą odnajdować informacje o swoich bliskich i ich groby. „Memoriał” publikuje też wyniki badań historycznych, pomaga prześladowanym.

- Na temat kpt. Kitajewa jest raport o zaginięciu i kolejny o zdjęciu go ze stanu jednostki. Powinna być informacja o tym, gdzie został pochowany, a jej nie ma - na gorąco relacjonuje dr Ossowski. - Wygląda na to, że nawet w Moskwie nie wiedzą, że ich oficer spoczywa w Szczecinie. Skoro tak, to wielce prawdopodobne, że rodzina kapitana Kitajewa też tego nie wie.

Dzień później P. Brzeziński przesyła mi komplet materiałów, jakie odnalazł w „Memoriale” nt. radzieckiego kapitana. Trzy wzmianki w trzech różnych dokumentach: księdze jednostki sanitarnej, dokumencie precyzującym straty, wykazie skreślonych ze stanu armii. Powielane są w nich następujące dane: „Konstyntin Dmitrijewicz Kitajew, urodzony w 1918 r. (Rosjanie nie wpisywali dokładnych co do dnia i miesiąca danych nt. urodzin swych żołnierzy). Matka: Kitajewa W.L. - miasto Leninogorsk. On - od 1938 r. w Urochieniec - Witebskoj obłost. Dowódca baterii armat 288 Pułku Artylerii Przeciwpancernej (wchodziła w skład 65 Armii gen. Batowa). Przepadł bez wieści w kwietniu 1945 r.” Wzmianka nt. roku 1938 została zapisana tak, że może to być zarówno data jego zmiany adresu, jak też wstąpienia do armii. Choć litery KA w tłumaczeniu sugerują raczej, że to data wcielenia do Czerwonej Armii.

- W księdze batalionu sanitarnego nie zgadza się tylko jego stopień wojskowy. Ale to normalne, że w czasie wojny różne dokumenty o tym samym człowieku podają inne dane. Wielokrotnie spotkałem się z różnymi nieścisłościami - dodaje p. Brzeziński.

Księga jednostki sanitarnej jest pisana odręcznie. I tylko w niej jest notatka, że kpt. Kitajew zmarł i został pochowany w Gardnie. W pozostałych oficjalnych dokumentach przy jego nazwisku figuruje zapis: „Przepadł bez wieści”.

* * *

Sprawa staje się jeszcze bardziej tajemnicza. Czy w leśnej mogile w pobliżu ul. Bielańskiej rzeczywiście spoczywa kpt. Kitajew? Jeśli tak, to dlaczego Rosjanie oznaczyli ją dopiero po latach, gdy ich wojska rakietowe zagościły pod Szczecinem? Dlaczego nie pochowano kapitana wraz z jego towarzyszami broni, a w pojedynczej mogile? Dlaczego w oficjalnych materiałach Moskwy kpt. Kitajew figuruje jako „zaginiony bez wieści”? Czy jego bliscy wiedzą, że spoczął w Szczecinie, skoro nawet Moskwa nie ma o tym pojęcia?

- Został ranny. Żołnierze z jednostki gdzieś go dotransportowali, a sanitariusze przewieźli do polowego szpitala. W czasie walk przed i w czasie forsowania Odry takie punkty były we wszystkich większych miejscowościach, m.in. w Radziszach, Daleszewie, Czepinie, Binowie, Kołowie, Gardnie. Gdy umarł, informacja o tym do jego do macierzystej jednostki nie dotarła. W wojennej zawierusze, nic dziwnego. Oficjalnie stwierdzono: przepadł bez wieści. Jedynie w księdze batalionu sanitarnego zapisano, że pochowany w zbiorowej mogile, w Gardnie. W stopniu starszego lejtienanta, czyli o szczebel niżej niż w rzeczywistości. Bo może w książeczce wojskowej nie było jeszcze wpisanego awansu, może się zatarł. Możliwości jest mnóstwo - mówi P. Brzeziński.

* * *

Wątpliwości związane z pochodzeniem zmarłego mogłaby wyjaśnić ekshumacja. Regionalna Komisja Historii i Tradycji Polskiego Towarzystwa Turystyczno-Krajoznawczego zabiegała o nią od lat 90. Bez skutku. Ówczesne władze miasta prezentowały stanowisko: skoro mogiłą opiekują się uczniowie miejscowej szkoły, to lepiej zostawić ją w ich gestii. Sytuacja zmieniła się, gdy w 1997 r. zaczęto planować powstanie nowej szczecińskiej nekropolii przy ul. Bronowickiej. Wówczas z inicjatywą dotyczącą nieznanego żołnierza z Kniei Bukowej wystąpili przedstawiciele PTTK. Napisali do władz miasta:„W związku ze zbliżającą się 80. rocznicą uzyskania niepodległości przez Polskę, uczcić uroczystym pochówkiem prochów „nieznanego żołnierza” na nowym cmentarzu przy ul. Bronowickiej historię tej mogiły można by zakończyć w sposób humanitarny, a zarazem symboliczny”.
Tyle że inicjatywa dotyczyła nieznanego POLSKIEGO żołnierza.

* * *

- Najważniejsze, to rozwiać wszelkie wątpliwości nt. szczątków z leśnej mogiły. Ekshumacja to jedyna droga - podkreśla A. Adamczak, mimo wszystko trzymając się wersji o nieznanym polskim żołnierzu.

- Historia niezwykła, nieznana. Skoro jest szansa, by ją ostatecznie rozwikłać... deklaruję daleko idącą pomoc - stwierdza Andrzej Sumisławski, dyrektor Zakładu Usług Komunalnych. Gdyby mogiła znajdowała się w granicach lasów miejskich, to w jego gestii byłaby ekshumacja szczątków. Traf chce, że jest usytuowana na ziemi Nadleśnictwa Gryfino. Tak więc koszty ekshumacji spadłyby na nie albo... na IPN.

Nie chodzi o wielkie pieniądze, lecz o około 1 tys. zł. Trudno uwierzyć, by takiej instytucji nie było stać na taki wydatek. Ale gdyby nawet, to - jak sugeruje Maria Michalak, kierownik Cmentarza Centralnego - można by znaleźć prywatnego sponsora, choćby wśród firm związanych z branżą funeralną, który chciałby takim symbolicznym gestem zapisać się w historii Szczecina.

Dzięki ekshumacji szczątki żołnierza - niezależnie od nacji - mogłyby spocząć wreszcie w wojennej mogile: Polaka - być może właśnie przy ul. Bronowickiej, Rosjanina - na kwaterze żołnierzy radzieckich Cmentarza Centralnego, Niemca - bo mimo wszystko i takie, choć niewielkie, istnieje prawdopodobieństwo - w Glinnej.

Doktor Andrzej Ossowski zobowiązał się przeprowadzić ekshumację. ZUK pomoże w skompletowaniu stosownej dokumentacji do władz wojewódzkich. Dyrektor Sumisławski ma nadzieję, że w ciągu 2 miesięcy uda się nam poznać tajemnicę leśnej mogiły z Kniei Bukowej. Czy dzięki temu Moskwa będzie mogła zweryfikować dane 27-letniego dowódcy baterii armat 288 Pułku Artylerii Przeciwpancernej, który zginął - a nie przepadł bez wieści - podczas forsowania Odry w 1945 r.? Historia pokaże.
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
Mariusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 280


Szczecin-Płonia/UK-Gainsborough Lincolnshire


« Odpowiedz #119 : 04 Wrzesień 2009, 16:19:32 »

Byłem tam a nawet robiłem porządek wokół i na tym grobie (Rysiek mnie tam zawiózł), ale tak naprawdę, to wydaje mi się, że tam nikogo nie ma pochowanego - fakt ekshumacja by wyjaśniła sprawę.
http://www.wielgowo.pl/bukowa/galeria/daleszewo_grob4.jpg
Zapisane
Strony: 1 ... 6 7 [8] 9 10 ... 18   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!