Jedyny Portal Prawobrzeza
03 Lipiec 2020, 14:39:45 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Używamy plików cookies w celu optymalnej obsługi Państwa wizyty na naszej stronie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: 1 ... 14 15 [16] 17 18   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Przegląd prasy: historia i najciekawsze wydarzenia na Prawobrzeżu  (Przeczytany 90467 razy)
slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6177



« Odpowiedz #225 : 14 Luty 2012, 13:47:54 »

I jeszcze o pewnej Jubilatce, oj nie każdy miał będzie taką szansę...
Zapisane
i06
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 969



« Odpowiedz #226 : 07 Marzec 2012, 15:34:56 »

http://www.24kurier.pl/Aktualnosci/Szczecin/Zobacz-stare-Jezierzyce
Zapisane
JANUSZ242
*
Offline Offline

Wiadomości: 1021



« Odpowiedz #227 : 07 Marzec 2012, 15:48:16 »

Się dzieje :-)
Zapisane

JANUSZ242
*
Offline Offline

Wiadomości: 1021



« Odpowiedz #228 : 07 Marzec 2012, 21:57:38 »

http://www.mmszczecin.pl/405486/2012/3/7/szczecin-i-okolice-zobacz-unikatowe-filmy--z-lat--i--ubieglego-wieku?category=video
Zapisane

slazmi
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 6177



« Odpowiedz #229 : 07 Marzec 2012, 22:06:58 »

Janusz, chapeau bas!
Zapisane
JANUSZ242
*
Offline Offline

Wiadomości: 1021



« Odpowiedz #230 : 07 Marzec 2012, 22:15:04 »

 Duży uśmiech dzięki! Może coś się ruszy....
Zapisane

Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #231 : 18 Marzec 2012, 14:07:59 »

http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34939,11362155,Spacer_wsrod_mysli_Bonhoeffera_juz_w_czerwcu.html
Tablice w trzech językach z myślami pastora Dietricha Bonhoeffera, antynazistowskiego opozycjonisty i myśliciela, staną wkrótce w powstającym w Zdrojach ku jego czci "Ogrodzie medytacji i ciszy"

"Ogród medytacji i ciszy" powstanie w Zdrojach, w miejscu, gdzie w latach 1935-1937 niemiecki pastor i filozof Dietrich Bonhoeffer prowadził swoje seminarium kaznodziejskie, zamknięte później przez gestapo za antynazistowskie poglądy założyciela. To dlatego, że pastor sprzeciwiał się antyżydowskiej polityce III Rzeszy, napisał też artykuł "Kościół wobec kwestii żydowskiej". Kilka lat później Bonhoeffer przyłączył się do antyhitlerowskiego ruchu oporu. Za to, wraz z innymi antynazistowskimi opozycjonistami, m.in. szefem Abwehry admirałem Wilhelmem Canarisem i gen. Hansem Osterem, został powieszony w obozie we Flossenburgu tuż przed końcem wojny, 9 kwietnia 1945 r.

Sam Bonhoeffer określał lata spędzone w Zdrojach (wówczas Finkenwalde) jako okres najpełniejszy w aspekcie ludzkim i zawodowym. Tu powstały jego dzieła: "Życie wspólne" ("Gemeinsames Leben") oraz "Naśladowanie" ("Nachfolge").

Teren, gdzie stało kiedyś seminarium Bonhoeffera, został uporządkowany przez parafię ewangelicko-augsburską w Szczecinie jeszcze w 2002 r. Ale do tej pory pieniędzy wystarczało tylko na walkę z wandalami. W miejscu działalności Bonhoeffera stanął krzyż, na kamieniu tablica, którą złodzieje kilka razy skradli. Teren otoczony był prowizorycznym ogrodzeniem, chroniącym przed dzikami, które przychodziły z Puszczy Bukowej.

Ale już niedługo ma być inaczej. 9 czerwca, w czasie Dni Bonhoefferowskich, które co roku organizowane są w Szczecinie, otwarty zostanie "Ogród medytacji i ciszy" Dietricha Bonhoeffera. Prace właśnie się rozpoczęły, robotnicy wymieniają ogrodzenie. Za kilka dni stanie tablica informująca, że powstaje ogród.

- Będzie otwarty dla wycieczek, bo przewodnicy często pytają, co można pokazać turystom w miejscu, gdzie działał Bonhoeffer. Ale także dla każdego, kto będzie chciał tu przyjść pospacerować i pomedytować - mówi proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej ks. Sławomir Sikora. - Każdy będzie mógł czytać myśli Bonhoeffera i zastanowić się nad nimi. Liczymy, że dzięki temu jego postać i myśli staną się bardziej znane.

W ogrodzie powstaną alejki i ławeczki. Przy nich zamontowane będą tablice z myślami Bonhoeffera w trzech językach: po polsku, niemiecku i angielsku. Teren będzie obsiany trawą, zasadzone będą krzewy. Ogród będzie oświetlony i monitorowany.

Pieniądze na wybudowanie "Ogrod medytacji i ciszy" Dietricha Bonhoeffera znalazły się dzięki działalności Stowarzyszenia Bonhoefferowskiego. Jest zarejestrowane w Hamburgu, ale w jego władzach zasiadają także Polacy, m.in. proboszcz Sikora.

Na świecie dzieła Dietricha Bonhoeffera wydane zostały w milionach egzemplarzy, powstały też dziesiątki poświęconych mu książek. W Polsce, choć tu działał, są trudne do osiągnięcia i mało znane. Wydano m.in. "Naśladowanie", "Życie wspólne" czy "Psalmy. Modlitewnik Biblii" oraz jego biografie: "Dietrich Bonhoeffer" Eberharda Bethge, "Mieć miejsce w świecie" Wernera Milsteina czy "Wolność ma otwarte oczy" Josefa Ackermanna.
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
kaber
*
Offline Offline

Wiadomości: 360


kaberki - miłośnicy lokalnej historii i ekologii:)


« Odpowiedz #232 : 18 Marzec 2012, 14:19:05 »

[...]Tablice w trzech językach z myślami pastora Dietricha Bonhoeffera, antynazistowskiego opozycjonisty i myśliciela, staną wkrótce w powstającym w Zdrojach ku jego czci "Ogrodzie medytacji i ciszy"[...]

Baaaardzo fajnie Uśmiech
Zapisane

"Nic, naprawdę nic nie jest warte życia oprócz miłości." D. Bonhoeffer
JANUSZ242
*
Offline Offline

Wiadomości: 1021



« Odpowiedz #233 : 21 Marzec 2012, 13:56:14 »

Filmiki z Płoni i Jezierzyc już znacie, Szczecin też perełka...polecam :-)

http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/1,34959,11385171,Unikatowe_filmy_o_Szczecinie_lat_80_tych__Zobacz_koniecznie_.html

Zapisane

Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #234 : 22 Marzec 2012, 08:21:05 »

W GoogleMaps i Earth, po ostatniej aktualizacji, widoczny jest Szczecin w streetview. Polecam "spacery" Uśmiech
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
Perca f.
*
Offline Offline

Wiadomości: 803


« Odpowiedz #235 : 29 Marzec 2012, 16:11:41 »

Jak to oglądasz?, ja chyba jestem za tępy Uśmiech
Zapisane

"Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci s........e umierali za swoją"

Generał George Smith Patton
Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #236 : 29 Marzec 2012, 20:52:11 »

Najlepiej się ogląda na żywo. W tym celu najlepiej wyjść z domu, potuptać chodnikiem, ścieżką i paczeć dookoła Chichot.

A tak serio, to: http://www.google.com/intl/pl/earth/learn/beginner.html#street-view

Mapy google, wybierasz swoje miejsce i po lewej "łapiesz myszką" pomarańczowego ludka i stawiasz na ulicy jaką chcesz zobaczyć. Później steruje się też myszką czy strzałkami na klawiaturze.
Tam, gdzie auto googla przejechało ulicę w momencie złapania ludka pojawia się niebieskie oznakowanie sfotografowanych ulic. Powodzenia!
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
Perca f.
*
Offline Offline

Wiadomości: 803


« Odpowiedz #237 : 30 Marzec 2012, 18:57:27 »

Dzięki, działa.
Zapisane

"Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci s........e umierali za swoją"

Generał George Smith Patton
kaber
*
Offline Offline

Wiadomości: 360


kaberki - miłośnicy lokalnej historii i ekologii:)


« Odpowiedz #238 : 10 Czerwiec 2012, 11:35:22 »


09.06.2012

Cytuj
Był Niemcem, ale był nasz. Rzecz o Bonhoefferze

- Nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo znane na świecie jest Finkenwalde (Zdroje). W ubiegłym roku kilkanaście grup przyjechało do Szczecina szlakiem Dietricha Bonhoeffera - mówi ks. Sławomir Janusz Sikora

Ogród ciszy i medytacji im. ks. Dietricha Bonhoeffera otwarty zostanie w sobotę w Szczecinie Zdrojach. To jeden z głównych punktów tegorocznych Międzynarodowych Dni Bonhoefferowskich. O słynnym pastorze antyfaszyście i ogrodzie jego imienia mówi ks. Sławomir Janusz Sikora, proboszcz parafii ewangelicko-augsburskiej Świętej Trójcy w Szczecinie.

Rozmowa z ks. Sławomirem Januszem Sikorą

Monika Adamowska: Dla kogo tworzycie ten ogród?


Ks. Sławomir Janusz Sikora: - To miejsce od dawna budzi zainteresowanie. Wcześniej stał tam tylko krzyż. Ale ludzie dopytywali co tam było. Ogród będzie otwarty dla szczecinian. Mogą tam wypocząć. A jeśli przy okazji przeczytają o historii tego miejsca czy poznają myśli Dietricha Bonhoeffera (będą tam cytaty) i wrócą do domu z refleksją, to ogród spełni swe zadanie. Moim marzeniem jest, by zachęcić nauczycieli do lekcji historii w tym ogrodzie. Można tam mówić o Bonhoefferze, o znaczeniu ruchu oporu wobec nazizmu. Ten ruch rodził się właśnie w tym miejscu. Można dyskutować na wiele tematów, choćby patriotyzm - czym był wtedy, czym jest dziś.

Ogród ma też służyć turystom. W Szczecinie nie zdajemy sobie sprawy, jak bardzo znane na świecie jest Finkenwalde (Szczecin Zdroje). W ubiegłym roku kilkanaście grup przyjechało do Szczecina szlakiem Bonhoeffera. I to nie tylko grupy kościelne ewangelickie czy nawet katolickie. To byli także entuzjaści historii. Mieliśmy sygnały od przewodników, że turyści jechali do Zdrojów i nie kryli, iż liczyli na więcej. Chcemy, by ten ogród przyczynił się do wzrostu zainteresowania Bonhoefferem i Szczecinem.

Ogród jest w miejscu Seminarium Kaznodziejskiego, którym kierował.

- Tak. Kościół Wyznający (czyli ruch w Kościele ewangelickim przeciwny nazistom) uznał, że musi szkolić kadrę, wychowywać ją w duchu antynazistowskim. Zaczął tworzyć małe seminaria. Pierwsze w Zingst, ale tam było za ciasno. W 1935 r. znaleziono nieczynne gospodarstwo w małej miejscowości Finkenwalde pod Szczecinem. Studenci (przyjeżdżali raczej z dobrych domów) opisywali tamtejsze warunki jako surowe, prymitywne. Ale Bonhoeffer umiał je wykorzystać. Zależało mu, by to nie były zwykłe studia teologiczne, tylko wspólnota ludzi, którzy sobie ufają, są wobec siebie bardzo otwarci. To miało pomóc im później przetrwać w trudnej (jeszcze wtedy nie spodziewano się, że będzie aż tak trudna) rzeczywistości. Uczyli się, że zaufanie jest ważne, ale nie można ufać wszystkim. Bonhoeffer zachęcał ich do ścisłego zaufania jednej osobie, która stanie się spowiednikiem. Dla ewangelików to coś bardzo odważnego. Mamy spowiedź powszechną - formę modlitwy wspólnoty oraz wyznawanie swoich indywidualnych grzechów przed Bogiem bez żadnego pośrednika. Nie jesteśmy przyzwyczajeni, by świadkiem spowiedzi była druga osoba. To było nowatorskie. W Finkenwalde powstała niesamowita wspólnota. Na podstawie tych doświadczeń powstała książka "Życie wspólne".

Gestapo zamknęło seminarium już w 1937 r.

- Kościół Wyznający przestał być tolerowany przez władzę. Nigdy nie było zgody na to, by tworzył placówki nauczania. Wiadomo było, w jakim duchu będzie wychowywał. A Bonhoeffer był szczery wobec swych studentów. Ostrzegał, że prędzej czy później staną przed dylematem: zostać wiernym ideałom i nie znaleźć oficjalnego zatrudnienia, liczyć na pomoc, datki - albo wyrzec się ideałów i mieć pracę. Różnie później wybierali. To był trudny wybór, bo każdy, kto szkoli się na duchownego, chce mieć możliwość głoszenia Ewangelii.

Co spowodowało, że wychowany w niemieckim porządku Bonhoeffer jednak stał się buntownikiem?

- Źródłem jego życiowej postawy było Pismo Święte. Szybko zauważył, że to, co głosi Hitler, ma drugie dno. Choćby stosunek do Żydów. Dla Bonhoeffera to był jasny sygnał, że ta idea idzie w złym kierunku. On znał Żydów. Jego szwagier, mąż ukochanej siostry bliźniaczki, był Żydem. Miał też bogatsze doświadczenia niż inni. Jak na swoje czasy bardzo dużo podróżował: do Anglii, Barcelony, USA.

Co robił przeciwko nazistom?

- Działał w Kościele Wyznającym. W 1939 r. był w USA i mógł tam zostać jako wykładowca. Byłby bezpieczny. Ale uznał, że wtedy nie mógłby wypowiadać się na temat kraju czy wojny. Nie chciał biernie się przyglądać. Gdy wrócił, zaangażował się w ruch antyhitlerowski. Nawiązał kontakty z opozycjonistami m.in. szefem Abwehry Wilhelmem Canarisem, generałem Hansem Osterem. Grupa Canarisa przygotowywała zamach na Hitlera. Gdy to wyszło na jaw, Bonhoeffer jako jeden z pierwszych w 1943 r. został aresztowany. To, że wyrok śmierci na nich zapadł w kwietniu 1945 r., gdy już dokoła czuć było koniec wojny, też o czymś świadczy. Hitler chciał na koniec zemścić się na tych, którzy aktywnie próbowali go obalić.

Tragiczne jest to, że Bonhoeffer, właśnie gdy doświadcza miłości, trafia do więzienia. Szybko po zaręczynach z Marią Wedemeyer, wnuczką Ruth von Kleist-Retzow z majątku Krosinko - dziś gmina Tychowo pod Białogardem.

- Właśnie w czasie uwięzienia daje się poznać z innej strony. Pisze listy do Marii, do przyjaciół. Także wiersze. Wcześniej mogło się wydawać, że pewny swych racji twardo dąży do celu. Nie patrzy na konsekwencje. Realizuje swą misję. W więzieniu ukazuje się jako człowiek taki, jak każdy z nas, z dylematami. Niepogodzony z tym, że jest uwięziony w takim okresie, gdy chce działać, gdy jest jeszcze młody, zakochany. Rozżalony pisze, że nawet pierwszy pocałunek z ukochaną przeżywa przy strażniku. Szczególnie wiersze, np. "Kim jestem" pokazują te rozterki. Ale w jego listach wiele jest chrześcijańskiej nadziei. Modli się za siebie i współwięźniów. Przed samą egzekucją daje piękne świadectwo wiary. Mówi "To jest koniec, ale dla mnie początek życia".

To będzie jeden z cytatów w ogrodzie pamięci.

- Mnóstwo cytatów powinno się tam znaleźć, ale trzeba było coś wybrać. Chcieliśmy zainteresować odwiedzających ogród, by później już sami szukali innych jego myśli. Staraliśmy się wybrać cytaty na tyle uniwersalne, by mogły pozostać w różnych ludziach. Nie chcemy, by Bonhoeffer był kojarzony tylko z ruchem antynazistowskim. Gdyby żył w czasach pokoju, dziś też byśmy go cytowali. Ze względu na to, jakim był teologiem i jak bystrym obserwatorem rzeczywistości. Dziś rośnie zainteresowanie nim i jego etyką, teologią. Przy różnych okazjach dowiaduję się o jego popularności. Nie tylko wśród ewangelików. Także w kulturze katolickiej. Np. katolicki ks. prof. Bogdan Ferdek z Wrocławia prowadzi seminaria poświęcone Bonhoefferowi. Wszystkie książki o Bonhoefferze wydane dotąd po polsku ukazały się nakładem wydawnictw katolickich. To też świadczy o uniwersalności jego myśli.

Dzisiaj w Szczecinie zaczynamy bez zbędnej ideologii, z prawdziwym zainteresowaniem patrzeć na przeszłość naszego miasta. Długo mieliśmy z tym problem. Dziś coraz częściej sięgamy np. po kompozytorów szczecińskich i nie boimy się mówić, że byli Niemcami czy ewangelikami. Nie boimy się, że utracimy swą tożsamość, ruszając historię Szczecina. Jest dobry moment na Dietricha Bonhoeffera. Na to, byśmy sobie powiedzieli: tak, był Niemcem, był ewangelickim duchowym, ale był nasz. Dwa lata bardzo owocnego życia spędził właśnie tutaj.

O czym będzie mowa na tegorocznych Dniach Bonhoefferowskich?

- Przy okazji otwarcia ogrodu chcemy m.in. przypomnieć znaczenie Seminarium Kaznodziejskiego. Zapraszam wszystkich bez względu na wyznanie. Otwarcie ogrodu odbędzie się w sobotę o godz. 9. Będzie modlitwa ekumeniczna polsko-niemiecka z udziałem parafii rzymskokatolickiej św. Ducha ze Zdrojów. Zaprosiliśmy też duchownych innych Kościołów. "Pomerania Ensemble" wykonana utwór szczecińskiego kompozytora Carla Loewego. Pomaga nam (dofinansowuje) Urząd Miasta Szczecina i Fundacja Współpracy Polsko-Niemieckiej.

W ogrodzie jest suche drzewo, kamienny stół, krzyż.

- W 2007 r. zaproponowaliśmy Technikum Ogrodniczemu w Zdrojach konkurs na projekt. Część ze zrealizowanych elementów to pomysły młodzieży. Suche drzewo zaproponowali jako symbol wymarcia życia seminarium. W dniu otwarcia posadzimy obok żywe drzewo - znak, że pamiętamy, że dla nas to miejsce nadal żywe. Stół kojarzy się z domem, rozmową, wspólnotą. Przewrócone krzesło przypomni, że ta wspólnota nagle została przerwana. Może u zwiedzających zrodzą się też osobiste refleksje. Np. czy w naszej rodzinie nie ma takiego przewróconego krzesła? Czy coś jej nie niszczy? Krzyż na wzniesieniu, żywy, z roślin, przypominać ma, że teologia ewangelicka jest chrystocentryczna. Nauczanie o krzyżu jest najważniejsze, z krzyża wyrasta życie. Zostaje też stary drewniany krzyż. Przy nim jak dotąd odbywać się będą nabożeństwa i spotkania.

Rozmawiała Monika Adamowska

[...]




Więcej zdjęć z prac przy powstawaniu ogrodu dostępnych na stronie: http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34939,11894841.html?i=0

A tu można zobaczyć, jak to aktualnie wygląda: http://szczecin.gazeta.pl/szczecin/51,34959,11904541.html?i=0

Ze swojej strony dodam jeszcze tyle, że odwiedziliśmy z Alą to miejsce w sobotę rano. Robi wrażenie Uśmiech To miłe, że zaniedbana parcela zyskała zupełnie nowe oblicze, że miejsce to w końcu godnie upamiętnia ważnego dla naszych okolic (i przecież nie tylko...) człowieka. Bardzo podoba mi się ekspozycja za szkłem elementów murów i wyposażenia seminarium. Pomysł - bomba! Kwiaty, kwitnące drzewa, utwardzone alejki, cytaty umieszczone na tabliczkach, ławki - ogólnie cała symbolika ogrodu - rewelacja!

Życzę jak najdłuższego zachowania od wandali!!!!
Zapisane

"Nic, naprawdę nic nie jest warte życia oprócz miłości." D. Bonhoeffer
i06
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 969



« Odpowiedz #239 : 23 Sierpień 2012, 20:06:51 »

Piramida w lesie. Pomnik lotniczej katastrofy



 Dodano: 23 sierpnia 2012, 0:15 Autor: Marek Jaszczyński, marek.jaszczynski@mediaregionalne.pl
W Puszczy Bukowej stanął pomnik upamiętniający ofiary katastrofy sprzed 77 lat.

W ten sposób Ilse Vietor-Haight z Connecticut, amerykanka niemieckiego pochodzenia upamiętniła pamięć ojca. Friederich Martin Vietor był na pokładzie samolotu, który w styczniu 1935 roku rozbił się w Puszczy Bukowej.

- Pani Ilse miała sześć lat, mieszkała w Bremie (Niemcy) w czasie gdy jej ojciec, Friederich Martin Vietor, planował wyprawę dla amerykańskiej firmy tytoniowej - tłumaczy Anna Bielecka z Klubu Kniejołaza. - W drodze z Moskwy do Berlina oblodzony samolot, z powodu złych warunków pogodowych uderzył w górę z pełną prędkością podczas próby awaryjnego lądowania na lotnisku w Dąbiu.
Co ciekawe, pani Ilse nie jest jedyną osobą, która pamięta to zdarzenie. Spotkała się z baronem Marschallem von Bieberstein, który miał pięć lat, gdy jego ojciec, baron Marschall Wilhelm von Bieberstein, zginął w tym samym wypadku.

Pomnik ma kształt piramidy. Został wykonany z szarego granitu Barre z Vermont, waży około 450 kg. Postawiono go w lesie używając tylko siły mięśni. Transport odbył się na specjalnie zmontowanej platformie.

Pomnik wykonali artyści z Northeast Granite of Montpelier, Gandin Brothers of South Ryegate i Memorial Sandblasting of Barre.

Na ścianach znajdują się pełne imiona i wiek ofiar katastrofy.
- Cenotaf (symboliczne miejsce pamięci - przyp. red.) jest w kształcie piramidy z opisem wypadku w języku polskim i niemieckim z akwafortą na czarnym granicie, która przedstawia junkersa Ju-52 w locie - mówi pani Anna.

Do tej pory w miejscu katastrofy znajdował się pomnik pamięci Albrechta Rudelsdorffa, jednego z pasażerów.

Uderzył we wzgórza we mgle

Samolot linii "Deruluft" leciał na trasie Moskwa-Berlin. Ju-52 wystartował planowo 31 stycznia 1935 roku o godz. 16 z Gdańska. Z powodu bardzo złej pogody, kapitan zamierzał wylądować w Szczecinie. O godz. 18:17 dowódca meldował, że samolot znajduje się na wysokości 400 m, 18 minut później meldował wysokość 220 m, bardzo złe warunki atmosferyczne i oblodzenie anteny. Ostatni meldunek miał miejsce o godz. 18:53 a samolot znajdował się na wysokości 150 m. Maszyna uderzyła w gęstej mgle, we wzgórza Puszczy Bukowej. W wypadku zginęło 3 członków załogi i 8 pasażerów. Był to pierwszy tak tragiczny wypadek, który zdarzył się w ciągu 13 lat istnienia linii lotniczej "Deruluft".

http://www.gs24.pl/apps/pbcs.dll/article?AID=/20120823/SZCZECIN/120829869
Zapisane
Strony: 1 ... 14 15 [16] 17 18   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!