Jedyny Portal Prawobrzeza
15 Wrzesień 2019, 08:28:13 *
Witamy, Gość. Zaloguj się lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika, hasło i długość sesji
Aktualności: Używamy plików cookies w celu optymalnej obsługi Państwa wizyty na naszej stronie. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Zaloguj się Rejestracja   *
Galeria
Zegar Prawobrzeża
Historie Prawobrzeża
Różne oblicza Cap Delbrück wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część I) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część II) wysłane przez Fitek
Klęskowo - Hökendorf (Część III) wysłane przez Fitek
Ratusz w Altdamm (Dąbiu) wysłane przez Fitek
Nazewnictwo Puszczy Bukowej i jej najbliższych okolic cz. 1 wysłane przez Fitek
Historyczny most niszczeje wysłane przez Fitek
Historia poczty w Dąbiu do 1945 roku wysłane przez Fitek
Garnizony Prawobrzeża- zarys historii wysłane przez Fitek
DOL Kliniska - lotnictwo wojskowe na Prawobrzeżu wysłane przez Fitek
Nalot na Załom (Arnimswalde) 11 kwietnia 1944 roku wysłane przez Fitek
Prawobrzeże w XIII wieku - Cedelin wysłane przez Fitek
Historia Fabryki Kabli „Załom” (obecnie Tele-Fonika Kable oddział Szczecin) wysłane przez Fitek
Zajezdnia Autobusowa „ Dąbie” na ulicy Struga wysłane przez Fitek
Wspomnienia z tragicznych czasów wysłane przez Fitek
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna wysłane przez Portal
Pomnik Pamięci Ofiar Wojen XX Wieku wysłane przez Fitek
Życie Załomia Rok XIV nr 22/23 1-31 grudnia 1987 - Nasi zasłużeni wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część II wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część I) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część II) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część III) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IV) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część V) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VI) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część VIII) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część IX) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część X) wysłane przez Portal
Wspomnienia komendanta wojennego m. Stary Dąb V - IX 1945 (część XI) wysłane przez Portal
Historia i opowieści z Jezierzyc – Niezapomniana Ojczyzna część III wysłane przez Swaq
Historia groty i parku Töpffera. wysłane przez Fitek
CZAS PIONIERÓW wysłane przez slazmi
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 9   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Betonowiec - Ulrich Finsterwalder  (Przeczytany 42137 razy)
Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #75 : 17 Wrzesień 2011, 09:14:00 »

Super relacja  Duży uśmiech.
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #76 : 04 Kwiecień 2012, 11:52:13 »

http://poznajpolske.onet.pl/reportaze,49/statki-z-betonu,35384.html
Statki z betonu

Wydaje się nieprawdopodobne, że statek z betonu może pływać. A jednak! Podczas II wojny światowej hitlerowcy budowali takie jednostki. Wrak jednego z betonowców spoczywa na płyciźnie jeziora Dąbie, w obrębie Szczecina.

Z wód północnej części jeziora Dębie, w okolicy niezamieszkałej wioski Inoujście wystaje z wody niezwykły wrak. Widziany z daleka od strony wody intryguje swoim niecodziennym wyglądem. Pozbawiony nadbudówek długi kadłub, wystający z wody na wysokość ok. 3 m, może kojarzyć się z pozbawioną roślinności sztuczną wyspą lub tajemniczą, płaską budowlą hydrotechniczną.

Dopiero z bliższej odległości można rozpoznać, że jest to wrak statku. Zdziwienie jest jeszcze większe, gdy okazuje się, że wystający z wody kadłub wykonany jest z... betonu. I w tym momencie rodzi się pytanie: czy to możliwe, że statek z betonu może pływać?

Wrak jest sporych rozmiarów. Ma 90 m długości, 15 metrów szerokości i 6,5 m zanurzenia. Jego kolor jest mieszaniną szarości starego betonu z zielenią nalotu mchów i porostów, a także rdzawego osadu od wody oraz bieli ptasich odchodów.
O tym, że statek nie jest wykonany ze stali, a z betonu najlepiej widać w miejscach potężnych dziur w prawej burcie, które są śladami po wybuchach bomb lub pocisków. W tych miejscach, gdzie beton został skruszony siłą wybuchu i odpadł, odsłonił stalowe zbrojenie tworzące regularną siatkę typowe dla żelbetowych konstrukcji. W dziobowej części burt na wysokości pokładu skruszony beton odsłonił kłębowisko drutów zbrojeniowych.

Od lat wrak betonowego statku wzbudzał sensację głownie wśród żeglarzy i kajakarzy pływających po jeziorze Dąbie. Od kilku lat z zainteresowaniem przyglądają się mu również słuchacze odbywających się na betonowcu koncertów muzycznych.

Niektórzy ciekawscy wodniacy podejmują próbę wejścia na jego pokład, ale nie jest to proste. Przy normalnym stanie wody kadłub betonowca wystaje na wysokość ok. 2,5 - 3 m. Łatwiej można tego dokonać przy wyższym poziomie wody, gdy kadłub jest bardziej zanurzony. Do wdrapania się na pokład można wykorzystać elementy zbrojenia w wyrwach. Można też wciągnąć się z łódki dzięki linie z kotwiczką.

Zaskakuje fakt, że pokład jest całkowicie płaski. W większej jego części znajduje się pięć dużych otworów prawdopodobnie na luki ładunkowe oraz do montażu nadbudówek, a także kilkanaście mniejszych otworów przygotowanych dla instalacji pokładowych, których obecnie brak. Wnętrze wraku zalane jest wodą do wysokości lustra jeziora.

Na jednej z burt widnieje wymalowany białą farbą napis "U. Finsterwalde". To skrót od Urlich Finsterwalde - imienia i nazwiska znakomitego niemieckiego inżyniera okrętowego.

W czerwcu 1942 roku Hitler utworzył na terenie Trzeciej Rzeszy specjalny komitet, zwany "Sonderausschuss Betonschiffbau", którego zadaniem było zorganizowanie produkcji statków z betonu np. tankowców służących do transportu paliw płynnych. Na jego szefa powołał właśnie inżyniera Urlicha Finsterwalde.

Powodem, dla którego hitlerowcy zamierzali w trakcie II wojny światowej uruchomić seryjną produkcję statków z betonu, był brak surowców. Szczególnie chodziło o zastąpienie stali innym surowcem, która w pierwszej kolejności wykorzystywana była do produkcji uzbrojenia.

Do budowy betonowców zużywano znacznie mniej stali, niż w przypadku tradycyjnych statków. Dzięki temu idea ich produkcji szybko zyskała aprobatę najwyższych władz III Rzeszy, w tym samego Hitlera. Budowa tego typu jednostek była prosta i znacznie tańsza, choć trwała stosunkowo długo, bo około roku.

Betonowe tankowce pływały głównie na zachodnim Bałtyku eksploatowane przez niemieckiego armatora - Luuberl & Co. Reederel. Były one wykorzystywane do przewozu paliw syntetycznych pochodzących z Hydrierwerke Politz, fabryki paliw syntetycznych w Policach.

W okresie powojennym na wybrzeża było kilka betonowców. Siostrzana jednostka, tankowiec "Karl Finsterwalde" spoczywa obecnie na dnie Morza Bałtyckiego w okolicach Wisełki na wysokości klifu Wolińskiego. Inny, niewykończony, choć pływający, betonowiec znaleziono po wojnie w świnoujskiej stoczni remontowej w Czajczynie.

W latach 70. płetwonurkowie odnaleźli betonowy kadłub w pobliżu bazy nurkowej "Dive – Devil" na jeziorze Ińsko, najpiękniejszym krajobrazowo jeziorze Pomorza Zachodniego. Do tej pory jest on atrakcją pasjonatów nurkowania.
Wrak kolejnej jednostki z betonu aż do 1974 r. stał na plaży w Bobolinie koło Darłowa jednak ostatecznie został wysadzony w powietrze. Podobno po wojnie w dokach w Darłowie znajdowały się jeszcze dwa betonowe statki, ale po przekazaniu tych terenów Polakom przez Rosjan śladu po nich już nie było. Do dziś nie wiadomo co się z nimi stało.

Jeszcze ok. 20 lat po wojnie w niemieckich portach. m.in. w Hamburgu pływały betonowe barki. Prawdziwymi perełkami dla miłośników statków są jednak dwa betonowce znajdujące się w niemieckich muzeach morskich. W Muzeum Budowy Statków w Rostocku można obejrzeć jednostkę o nazwie Capella, a w Muzeum Żeglugi w Bremerhaven znajduje się żelbetowy holownik zbudowany w 1920 roku.

Nie tylko Niemcy budowali statki z betonu. Robili to także Amerykanie, Holendrzy, Norwegowie, Włosi i Anglicy. Ich produkcja nasilała się głównie podczas I i II wojny światowej. Pierwszą betonową łodzią była jednostka wybudowana w 1848 r. na południu Francji przez Josepha-Louisa Lambota i zaprezentowana na Wystawie Światowej w Paryżu w 1855 r.

Hitlerowcy budowali z betonu zarówno duże frachtowce o pojemności 3000, 3200 i 3780 ton, jak również małe jednostki o pojemności 300 ton, charakteryzujące się małym zanurzeniem i przeznaczone do rozładowania statków lub dowozu towaru w płytsze miejsca np. ujście rzek, a także barki bez napędu o pojemności 180, 700, 800 i 1000 ton.

Ich produkcję uruchamiano w różnych prowizorycznych stoczniach m.in. w Darłowie i Świnoujściu. Najwięcej betonowców wybudowano prawdopodobnie w Rügenwalde, czyli Darłowie. Teren, na którym budowano statki z betonu ogrodzono wysokim murem. Do pracy zwieziono jeńców i robotników przymusowych.

Wykopali oni dwa suche doki, w których budowali drewniane łupiny odwrócone do góry dnem. Na gotową konstrukcję z drewna, nakładano zbrojenie ze stalowych prętów, a następnie natryskiwano je warstwami betonu. Powstałą w ten sposób skorupę wzmacniano poprzecznymi grodziami.

Do końca wojny udało się zbudować i wcielić do służby kilka betonowych jednostek. Większość z nich została zniszczona w wyniku przede wszystkim bombardowań aliantów. Wspomniany wcześniej tankowiec "Karl Finsterwalde" był wykorzystywany m.in. do obsługi fabryki paliw syntetycznych w Policach.

W marcu 1945 r. zastał on zbombardowany przy nabrzeżu półwyspu Kosa w Świnoujściu w trakcie dywanowego nalotu 650 amerykańskich bombowców na tutejszy port. Gdy nadciągały wojska radzieckie, wrak betonowca postanowiono wykorzystać do blokady toru wodnego prowadzącego do Szczecina. Podniesiono go, przeholowano i zatopiono w zakolu kanału Piastowskiego.

Po zakończeniu wojny "Karl Finsterwalde" został przeholowany kilometr w górę rzeki i osadzony na dnie, niedaleko przystani karsiborskiej. W latach 60. wrak krótko przebywał na wodach Starej Świny, po czym przeholowano go na Zatokę Pomorską i zatopiono w rejonie Świdnej Kępy (koło Wisełki) blisko klifowego wybrzeża, na głębokości około 8-10 m. Przy niskim stanie morza jego pokład jest częściowo widoczny i można zobaczyć jak przez jego pokład przelewają się morskie fale.

Frachtowiec Urlich Finsterwalde prawdopodobnie nigdy nie został wykończony. Jego kadłub przeholowano z Darłowa do stoczni w Świnoujściu w celu jego wyposażenia. W 1944 r. w trakcie bombardowania został on uszkodzony. Pod koniec wojny wycofujący się Niemcy osadzili go na krawędzi toru wodnego.

Po wojnie istniał projekt zagospodarowania wraku na kompleks rekreacyjno-basenowy z kawiarnią i restauracją, jednak nigdy do tego nie doszło. W latach 60., po prowizorycznych naprawach, jednostkę podniesiono z dna i przeholowano kilkaset metrów w głąb jeziora. Tam betonowiec zaczął tonąć i osiadł na płyciźnie.

Betonowiec z jeziora Dąbie mógłby być ciekawą atrakcją turystyczną, ale jest mało rozreklamowany i stanowi atrakcję głównie dla wodniaków. Od dwóch lat turyści mogą podpłynąć do betonowca niewielkim stateczkiem pływającym z przystani żeglarskiej w Lubczynie i obejrzeć go z bliska. Taka atrakcja kosztuje jedynie 8 zł.

W okresie wakacji w ostatnich latach betonowiec jest okazjonalnie przekształcany w nietypową scenę muzyczną. Słuchaczami koncertów są turyści, którzy przypływają w jego pobliże na statkami białej floty. Koncerty są bezpłatne, a jedyny wydatek to koszt ok. 50 zł za transport statkiem.

Muzykowanie na betonowcu zaczęło się w 2009 r., kiedy to odbył się koncert w ramach szczecińskiego Boogie Brain Festiwal. Wieczorne występy tworzyły szczególną atmosferą. Stonowanej freejazzowej muzyce towarzyszyły pokazy tancerzy z pochodniami. Uczestnicy imprezy mieli też wyjątkową możliwość obserwowania Szczecina z niecodziennej perspektywy.

W lipcu 2010 r. miał tu miejsce koncert zatytułowany "Chopin na betonowcu", w ramach którego wystąpili m.in. Tymon Tymański, Karol Pospieszalski, Antoni Gralak, Ola Rzepka, Jim Black i Chris Speed. W imprezie tej wzięło udział ok. 1300 osób. 500 osób przypłynęło statkami pasażerskimi białej floty. Resztę stanowili pasażerowie ok. 130 żaglówek i motorówek.

W 2011 r. na wraku betonowego statku odbył się koncert muzyki elektronicznej z projekcjami na ekranie, pokazami pirotechnicznymi i efektami świetlnymi. Miejmy nadzieję, że to nie koniec kariery betonowca.
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
anubiska
*
Offline Offline

Wiadomości: 1814


Cmentarolog


« Odpowiedz #77 : 01 Czerwiec 2012, 18:25:37 »

Dziś przepływałam koło 'naszego' Ulricha - napis coraz bardziej blady...
Zapisane

"Cmentarze można zburzyć, pamięci zniszczyć nie sposób"
Mila
Moderator
****
Offline Offline

Wiadomości: 3068



« Odpowiedz #78 : 01 Czerwiec 2012, 20:03:06 »

Dziś przepływałam koło 'naszego' Ulricha - napis coraz bardziej blady...
Fitek, reklamacja na chlorokauczuk!
 Duży uśmiech
Zapisane

- - - - -
Warto być przyzwoitym, ale się nie opłaca. Opłaca się być nieprzyzwoitym, ale nie warto (Władysław Bartoszewski)
i06
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 969



« Odpowiedz #79 : 04 Czerwiec 2012, 15:39:40 »

Za 3 tygodnie będę w końcu w kraju i mały rejs na betonowca jest w planie , może i czas na poprawę napisu ?
Co wy na to ?
Zapisane
Emilka
*
Offline Offline

Wiadomości: 124



« Odpowiedz #80 : 07 Czerwiec 2012, 00:22:36 »

Dobry pomysł Uśmiech Może do tego czasu pogoda się poprawi...
Zapisane

gg: 7755050
Perca f.
*
Offline Offline

Wiadomości: 803


« Odpowiedz #81 : 14 Lipiec 2012, 17:45:30 »

W TVP info od 17-tej jest nadawany program "Jestem ze Szczecina". Oprócz opowieści mieszkańców Niemieckiego Stettina są zdjęcia i filmiki naszego miasta. Był króciutki filmik na którym był właśnie "Ulrich Finsterwalder" z nadbudówką, masztem i widoczna nazwą statku.
Zapisane

"Celem wojny nie jest śmierć za ojczyznę, ale sprawienie, aby tamci s........e umierali za swoją"

Generał George Smith Patton
eovo
*
Offline Offline

Wiadomości: 17


« Odpowiedz #82 : 15 Lipiec 2012, 07:58:27 »

Widziałem akurat przypadkowo natrafiłem na ten program.
Zapisane
Adameusz
*
Offline Offline

Wiadomości: 7


« Odpowiedz #83 : 11 Wrzesień 2012, 09:45:51 »

Nie róbcie wiochy! Jak już koniecznie chcecie napis umieszczać na statku, to zróbcie to porządnie, albo wcale nie róbcie. Napis trwały umieszczony z obu stron dziobu statku i na rufie, wraz z portem macierzystym, najlepiej za pomocą wypukłych trwałych liter. Nie smarujcie zabytku zwykłymi bohomazami!!!
Zapisane
kaber
*
Offline Offline

Wiadomości: 360


kaberki - miłośnicy lokalnej historii i ekologii:)


« Odpowiedz #84 : 11 Wrzesień 2012, 11:34:48 »

Nie róbcie wiochy! Jak już koniecznie chcecie napis umieszczać na statku, to zróbcie to porządnie, albo wcale nie róbcie. Napis trwały umieszczony z obu stron dziobu statku i na rufie, wraz z portem macierzystym, najlepiej za pomocą wypukłych trwałych liter. Nie smarujcie zabytku zwykłymi bohomazami!!!
W końcu ktoś tutaj, kto ma taki sam pogląd na tą sprawę, jak ja! Uśmiech
Zapisane

"Nic, naprawdę nic nie jest warte życia oprócz miłości." D. Bonhoeffer
Swaq
*
Offline Offline

Wiadomości: 1018



« Odpowiedz #85 : 11 Wrzesień 2012, 12:16:16 »

Przecież nikt nie umieszcza napisu na statku. Spokojnie Uśmiech.

Stary napis i jego historię można poczytać na forum. Ten napis ma ulec "rozkładowi", to tylko manifest, uczczenie i przywrócenie nazwy statku. To się właśnie nam udało. Jak to w życiu bywa - czasem coś nie idzie zgodnie z zamierzeniami Mrugnięcie.
Zapisane

Keiner ist unnütz, er kann immer noch als schlechtes Beispiel dienen.
Mój blog: http://buchheide.blogspot.com
i06
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 969



« Odpowiedz #86 : 11 Wrzesień 2012, 18:39:22 »

Nie róbcie wiochy! Jak już koniecznie chcecie napis umieszczać na statku, to zróbcie to porządnie, albo wcale nie róbcie. Napis trwały umieszczony z obu stron dziobu statku i na rufie, wraz z portem macierzystym, najlepiej za pomocą wypukłych trwałych liter. Nie smarujcie zabytku zwykłymi bohomazami!!!
W końcu ktoś tutaj, kto ma taki sam pogląd na tą sprawę, jak ja! Uśmiech

Rozumie że te parę tysięcy w/w przekażą na ten cel Co??
Zapisane
kaber
*
Offline Offline

Wiadomości: 360


kaberki - miłośnicy lokalnej historii i ekologii:)


« Odpowiedz #87 : 11 Wrzesień 2012, 19:31:38 »

Nie róbcie wiochy! Jak już koniecznie chcecie napis umieszczać na statku, to zróbcie to porządnie, albo wcale nie róbcie. Napis trwały umieszczony z obu stron dziobu statku i na rufie, wraz z portem macierzystym, najlepiej za pomocą wypukłych trwałych liter. Nie smarujcie zabytku zwykłymi bohomazami!!!
W końcu ktoś tutaj, kto ma taki sam pogląd na tą sprawę, jak ja! Uśmiech

Rozumie że te parę tysięcy w/w przekażą na ten cel Co??
Jeśli coś ma być odwalone, to lepiej nie robić tego wcale - przypuszczam, że kolega napisał to w takim kontekście.
Zapisane

"Nic, naprawdę nic nie jest warte życia oprócz miłości." D. Bonhoeffer
Pt47-106
*
Offline Offline

Wiadomości: 119



« Odpowiedz #88 : 11 Wrzesień 2012, 23:12:47 »

A nie można zrobić jakieś tablicy lub zamontować liter z nazwą, wyciętych z jakiegoś metalu?
Zapisane
i06
Redakcja
****
Offline Offline

Wiadomości: 969



« Odpowiedz #89 : 12 Wrzesień 2012, 16:02:26 »

Nie róbcie wiochy! Jak już koniecznie chcecie napis umieszczać na statku, to zróbcie to porządnie, albo wcale nie róbcie. Napis trwały umieszczony z obu stron dziobu statku i na rufie, wraz z portem macierzystym, najlepiej za pomocą wypukłych trwałych liter. Nie smarujcie zabytku zwykłymi bohomazami!!!
W końcu ktoś tutaj, kto ma taki sam pogląd na tą sprawę, jak ja! Uśmiech

Rozumie że te parę tysięcy w/w przekażą na ten cel Co??
Jeśli coś ma być odwalone, to lepiej nie robić tego wcale - przypuszczam, że kolega napisał to w takim kontekście.
Odwalone Co??
mam do koegi kilka pytań :
Ile razy byłeś na/koło betonowca ?
Czy widziałeś nasz napis z bliska ?
Czy wiesz od kiedy betonowiec  jest nie tylko "betonowcem " ale ma nazwe?
Ile osób wie/wiedziało o tej atakcji jeziora i prawobrzeża Szczecina przed napisem ?

Sorry ale test "zafajdany betonowiec" mnie rusza- szczególnie wtedy jak ktoś nie widział jak to było zrobione .
Chętnie służę pomocą w instalacji tablicy pamiątkowej , a nawet nazwy z jakiegoś materiału .
(tylko jak długo Ona -nazwa i tablica się uchowa - złodzieje)
Zapisane
Strony: 1 ... 4 5 [6] 7 8 9   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Działa na MySQL Działa na PHP Powered by SMF 1.1.7 | SMF © 2006-2007, Simple Machines LLC
TinyPortal v0.9.8 © Bloc
Modyfikacja i przystosowanie przez rwpb i Fitek
Prawidłowy XHTML 1.0! Prawidłowy CSS!